wtorek, 23 maja 2017

PALMS REFLECTING IN MY EYES...




Moja teraźniejsza fascynacja zielenią jest kolejnym dowodem na to, że nigdy nie mówi się nigdy. Zarzekałam się już, że nigdy nie będę nosić dzwonów. Noszę i to bardzo często. Ba, noszę ich "straszniejszą" wersję, bo takie o długości 7/8. Zarzekałam się, że nie będę nosić różu. Noszę. I że zielony to kolor, którego na pewno nie będę mieć w szafie. Mam i to całkiem sporo. 

piątek, 19 maja 2017

PORTOFINO | KARL LAGERFELD x STEVEN WILSON BOMBER JACKET




Tak bardzo cieszyłam się na wyjazd do Portofino! Było to najbardziej wyczekiwane miejsce podczas naszej objazdowej wycieczki. Wyobrażałam sobie oślepiające słońce i palmy na tle niebieskiego nieba. Dostałam zero słońca, zero niebieskiego nieba i deszcz w gratisie. Mimo wszystko Portofino zachwyciło, ale zdjęcia nie wyglądają do końca tak, jak sobie zaplanowałam. Miałam być skąpana w blasku promieni słonecznych! A nie zanurzona w mlecznym niebie i zmuszona do rozjaśniania zdjęć.
Niemniej jednak muszę przyznać, że jakiś klimat te zdjęcia mają. Nie taki, jak chciałam, ale jednak zadowalający.
Za rok znowu jadę do Portofino, żeby doświadczyć jego piękna w słoneczny dzień!

piątek, 12 maja 2017

GENUA




Tym razem nie ma spódnic, tiulu i wymyślności. Prosty look stworzony z myślą o tym, że cały dzień będę zwiedzać, a pogoda jest zmienna. Właściwie to nie "stworzony". Ja nigdy nie planuję swoich strojów, nie układam w szafie, czy walizce gotowych zestawów. Wstaję rano i zakładam to, na co mam ochotę. Podejrzewam więc, że gdybym danego dnia miała ochotę na powłóczystą spódnice, to nie powstrzymałoby mnie zwiedzanie ani deszcz. Z tego co pamiętam, to wstaliśmy skoro świt i w związku z tym taki prosty strój to jedyne, na co było mnie stać o tak wczesnej porze. Z braku weny twórczej pokierowałam się wygodą i pogodą.