2013/06/25

www.lovetrendy.pl - part II

Kolejna stylizacja przy współpracy z www.lovetrendy.pl (dla niezaznajomionych przesyłam link do obszerniejszego posta o sklepie  klik). W tym sezonie czarno-białe graficzne wzory tylko z odważnym neonem!
Wiele czarno-białych i neonowych cudeniek znajdziecie właśnie na www.lovetrendy.pl - dla tych z Was które znają już ofertę sklepu, dodam, że jest dużo nowości, a niebawem będzie jeszcze więcej. W imieniu swoim, Moniki i Ani zapraszam Was więc do sklepu - KLIK

Żeby notka nie była taka "sucha" i tylko o ciuchach, bo wiecie, że tego nie lubię (i Wy zapewne też nie) chciałam poruszyć kwestię definicji słowa "szafiarka". Poruszam ją, ponieważ wszystkie blogerki strasznie się burzą, gdy się je tak nazywa, a ja dziwię się: CZEMU?! 
Osobiście nie czuję się urażona w żaden sposób tym określeniem. Uważam nawet, że bardziej pasuje do mnie miano szafiarki, niż blogerki modowej. Przecież nie przedstawiam na swoim blogu najnowszych kolekcji, nie piszę o projektantach, nie bywam na pokazach i nie mam ciuchów prosto z wybiegów! Nie śledzę z wypiekami na twarzy wieści ze świata mody. Interesuję się nimi, ale nie ma to charakteru "specjalistycznego" - oglądam tylko to, co wpadnie mi w jakikolwiek sposób w oczy, lecz nie jestem na bieżąco z wszystkimi kolekcjami wszystkich projektantów.
Zatem śmiało mogę powiedzieć, iż nie jestem blogerką modową. I te dziewczyny, które za takowe się uważają w większości też nie są. Jesteśmy szafiarkami - przykro mi, że ma to taką, a nie inną nazwę, ale niemniej jednak jest to nazewnictwo adekwatne. 
90 % blogerek pokazuje na blogu stylizacje z ciuchów, które mają w swojej szafie. Ubrań, które kupiły wcześniej w sieciówkach, lumpeksach, internecie. Nie zajmują się one genezą tego co mają na sobie, tylko tym połączyć popularne ubrania w mniej, lub bardziej ciekawy sposób. Ewentualnie jeszcze wyszukują w internecie, czy sklepach, jakiś fajnych alternatyw dla masówki. Ale to wciąż nie jest blogerstwo modowe, lecz właśnie szafiarstwo, zakrawające o zakupoholizm. I ja się z tymi 90% identyfikuje i wcale się nie wstydzę i nie oburzam, gdy ktoś nazywa mnie szafiarką. W gruncie rzeczy jestem nią. Dodatkowo tylko, nadaję swoim strojom artyzmu i dzięki nim wyrażam siebie. To wszystko. Nie jestem wielkim znawcą mody. Ja jedynie łączę i interpretuję na swój sposób, to, do czego mam dostęp i na co mnie stać. 

To tak gwoli ścisłości...

Buty - Mon_wear
T-shirt - allegro
Kopertówka - Parfois
Naszyjnik - www.cospieknego.pl (więcej o współpracy niebawem)

Zdjęcia: Arkadiusz Mejka












P.S. W końcu założyłam lookbooka, więc zapraszam! 

http://lookbook.nu/look/5071026-No-Name-Overall-Wish-You-Never-E

11 komentarzy:

  1. wyglądasz olśniewająco!! ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. O JA SZALONA JESTEŚ :)) z długich na krótkie ale super mi sie podobasz bardzo oryginalnie i pasuje Ci taka fryzura ! super set ,spodnie są hot!!!i koszulka very hot pozdrawiam i wpadnij do nas jeszcze :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachwycasz! zestaw fenomenalny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjny zestaw! Bardzo podoba mi się sposób, w jaki pozujesz do zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam bardzo lubię określenie SZAFIARKA i nie mam problemu z tym jak ktoś mnie określa tym mianem.
    Blogerka modowa... hm... to takie mega wyniosłe.. eeee....
    Kochana wiesz śledzę te Twoje seciki i bardzo mi się podoba to co widzę i co pokazujesz.
    Luz przy pozowaniu do zdjęć masz rewelacyjny i zazdroszczę Ci baaaardzo!!!

    Masz mega figurkę!!!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Szafiarka, komodziarka....Jak zwał tak zwał, bo własciwie gdzie to wszysko ma swój początek? w szafie. Grunt ze dobrze wygladasz ,masz co pokazać i o tym mówisz w prost.Do kazdej z nas dotrze.

    OdpowiedzUsuń
  7. 'szafiarka' ma swoją polską etymologię, o czym dowiedzialam sie ogladajac maff u wojewodzkiego. nie podoba mi sie to slowo i nie zgadzam sie, ze jest dobrym okresleniem. pochodzi od szafy sztywniary, a ja nie identyfikuje sie z jej blogiem wiec wiesz... nie do koncva tak jest ze to slowo to znaczy. bloger to lepsze okreslenie. :) powazniejsze. tak czy inaczej teraz jest w pl flow na smianie sie z blogerow, bo jest ich pelno. czemu jeszcze mamy osmieszac sie dodatkowo nazewnictwem, ktore wielu odsobom po prostu umniejsza?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szafiarka ma swoja historię była prekursorem polskiego bloga modowego co spowodowało, że to nazewnictwo przyjęło się jako określenie blogerek modowych. Nie jest to obraźliwe ponieważ jak może być obraźliwe określenie pochodzące od prekursora. Oczywiście właściwa nazwa to Blogerka jednak ani jedno ani drugie określenie nie jest obraźliwe. Polacy mają taką naturę, że niszczą wszystko co jest ciekawe i nasze. Samo słowo szafiarka jest naprawdę żenujące ale czy oznacza to słaby towar kryjący się pod tą nazwą już niekoniecznie. Weź pod uwagę chociażby firmę osram w Polsce ta nazwa brzmi bardzo źle jednak marketing jakość i pochodzenie firmy (chyba od simensa) powoduje, że nikt nie zwraca uwagi na nazwę a przydatność produktu. Dlatego zgodzę się z autorką, że nie powinna nazwa wpływać na to czy to dobre określenie czy złe ponieważ suma summarum i tak każdy oceni każdego po twórczości.

      Ps. sesja na niezłym poziomie widać, że od jakiegoś czasu chyba bardziej się przykładasz:)

      Usuń
  8. Zaskakujesz coraz bardziej! Wyglądasz niesamowicie na każdym zdjęciu! Masz chyba genialnego fotografa, chociaż to też kwestia Twojego idealnego pozowania! Podziwiam! ♥

    OdpowiedzUsuń

Masz pytanie do posta? Chcesz podzielić się swoją opinią?
Napisz do mnie maila - wiktoria.celmer@confassion.com
Dziękuję!

If you have any question or want to share your opinion please write me an email - wiktoria.celmer@confassion.com
Thank you!