2013/07/29

But after midnight morning will come


Pewnie zauważyliście, że jako tytuły postów umieszczam cytaty z piosenek. Nie jest to chyba zbyt oryginalne, ale pasuje, ponieważ najczęściej wymyślam stylizacje i sesje podczas słuchania muzyki. I właśnie do muzyki i mojego gustu (a może jego braku) muzycznego zmierzam. Oraz do tego, co muzyka może wywołać.

Często mam zajawki, że wracam do "starych" hitów z mojej "młodości". Tak też działo się dzisiaj. Słucham Aquilery, Britney Spears. Ba! Żeby tego było mało, to nie pogardzę Rickym Martinem (no niech mi któraś powie, że nigdy jej się nie podobał jak kręcił tyłkiem w "The Cup of life"!), Mariah Carey, czy innymi tego typu gwiazdkami pop. Tak, wiem, czasem słucham totalnego badziewia, ale to dlatego, że przypomina mi lata mojej młodości - w sensie okres od 9 - 15 roku życia. A wtedy się działo!
Zawsze w lato nachodzi mnie na takie muzyczno-młodzieńcze wspominki. To przez ten zapach - rozgrzany asfalt, jeziora, świeżo skoszona trawa i ciepły grunt po deszczu wywołują nieziemskie wspomnienia! A jak już zacznę wspominać, to koniecznie muszę się dobić przebojami z tamtych lat i przypomnieć sobie swoją głupotę i beztroskę.
Dziś na przykład odświeżałam sobie pamięć Krysią Aguilerą i jej "Fighter". Skończyło się to śmianiem samej do siebie w zatłoczonym autobusie (ludzie chyba uznali, że jestem niegroźna, bo nikt nie zwiewał). Mój niepohamowany wybuch radości został spowodowany tym, że przypomniałam sobie, iż jako dziecko, myślałam, że ten utwór jest o strażakach (fighter, fire - brzmi podobnie, a przecież jak doda się końcówkę -er to wychodzą nazwy zawodów, czyż to nie logiczne?). Po tym skojarzeniu inne moje głupstewka zaczęły mi się wysypywać z pamięci, jak z rękawa. Przypomniałam sobie, że po przeczytaniu Harry'ego Pottera czekałam na list z Hogwartu (mając 11 lat, już wiedziałam, że to nieprawda, ale nadzieja wciąż się tliła w zakamarkach duszy), że szukałam magicznego koralika, na wzór tego, który miała Karolcia i kochałam się w Johnie Smith z "Pocahontas".
Ech, to były czasy! A wszystko to przypomniało mi się tylko i wyłącznie dzięki upałom, na które wszyscy narzekają, a które wytworzyły boski i wspomnieniotwórczy zapach rozgrzanego asfaltu...

Sukienka i top - H&M
Torebka - www.lamade.pl
Naszyjnik - www.jazzmin.pl
Buty - no name

Foto & aranżacja - Arkadiusz Mejka