2013/10/13

They hate on me 'cause I'm doing what they can't


W blogowym światku dzieje się coraz ciekawiej. Afera goni aferę, hejt rośnie, blogerki zyskują miano najgorszych kretynek i pasożytów. Z jednej strony - nie dziwi mnie to. No bo jak można podczas wywiadu do najpopularniejszej telewizji robić z siebie eksperta w dziedzinie mody jeśli się nim nie jest? Jak można pokazać, że nie wie się kto to Gutenberg albo Kohl? I czemu blogerki robią z siebie ekspertów modowych, udają, że znają każdego projektanta, widziały każdy pokaz, a w dziedzinie historii mody to już w ogóle są mistrzami?! Przecież to nieprawda. W Polsce blogerka modowa to nikt inny, niż dziewczyna, która pokazuje jak się ubiera, mająca nadzieję, że komuś się to spodoba i będzie obserwował jej kreacje i się nimi inspirował. Wyszukiwania ciekawych ciuchów i łączenia ich ze sobą nie można nazwać znawstwem mody. Jest to tylko gust, w niektórych przypadkach kreatywność, w innych kopiowanie, w jeszcze innych kombinowanie. Ale mogło by do polskiego społeczeństwa dotrzeć, że 90% tych dziewczyn nie uważa się za ekspertki w sprawie mody. Po prostu lubią się pokazywać i mają nadzieję, że zyskają z tego jakieś profity - a nóż widelec okaże się, że mają to "coś", co da im łatwe i ciekawe życie. 

Nawiązując do "łatwego i ciekawego życia" - nie mogę pojąć, że te z blogerek, które to osiągnęły, uwielbiają chodzić do programów śniadaniowych i chwalić się swoimi horrendalnymi zarobkami. Przecież to działa jak płachta na byka! Niby są oburzone złą opinią blogerek, okrutnymi stereotypami, ale robią wszystko, żeby podjudzić społeczeństwo. Po co?! Przecież widać, że można żyć z blogowania, w jakim celu precyzować te zarobki i dawać do opinii publicznej. Przecież podstawowa zasada wychowania mówi, że o zarobkach się nie rozmawia. Bo jak się już zacznie, to nic dobrego z tego nie wyniknie.
Ale z drugiej strony, przecież one nikogo nie krzywdzą. Właściwie my - my blogerki, blogerzy nikogo nie krzywdzimy, a traktuje się nas jak wroga publicznego numer 1. Poniża się nas, tępi, traktuje jak podgatunek. A przecież każdy człowiek ma prawo robić co chce ze sobą i swoim życiem, dopóki nie krzywdzi przy tym drugiego człowieka. Czemu społeczeństwo nie tylko pozwala i przyłącza się do jednego, wielkiego poniżania ludzi? Bo to jest nic innego, jak poniżanie drugiego istnienia ludzkiego, nieposzanowanie jego wolności i prawa do życia według swoich zasad!

Piszę tego posta, ponieważ chcę zwrócić uwagę, że nie można uogólniać. Nie można myśleć i patrzeć stereotypowo. Nie można poniżać ludzi, tylko dlatego, że są inni niż my. To, że kilka osób z tzw. blogosfery się skompromitowało, nie znaczy, że są debilami. Nie znaczy, że nie dotykają ich przykre słowa z wszystkich stron - to są ludzie i mają uczucia. To, że niektóre blogerki zarabiają tyle i tyle - nie znaczy, że każda zbija na tym kokosy. I że im się nie należy - każdy zarabia, w ten czy inny sposób, każdy musi za coś żyć. Skoro im się udało zrobić karierę, to może powinniśmy je podziwiać, a nie hejtować? I to, że ktoś - tak jak ja - ma bloga, w którym przedstawia swoje pomysły na stroje oraz pomysły na sesje zdjęciowe nie czyni z niego znawce mody. Nie jestem znawcą, nie uważam się za kogoś takiego. Nie śledzę projektantów i ich nowych kolekcji, nie interesuje mnie historia mody, nie znam wszystkich aktualnych trendów. Tworzę z tego, co jest ogólnodostępne, starając się zrobić ze zwykłych rzeczy coś unikatowego. Traktuję to jako zabawę i pewnego rodzaju sztukę - moją sztukę. I nie czyni mnie to człowiekiem drugiej kategorii. To, że ktoś nie jest prawnikiem, lekarzem, naukowce, tylko zajmuje się ciuchami i zdjęciami - nie czyni z niego nic niewartego idioty. I jemu też należy się szacunek i po prostu święty spokój

Nike Air Max- www.citysport.pl (http://bit.ly/ConfassionAirMaxCitySport ) - rozpoczęłam współpracę z jednym z najbardziej znanych sportowych sklepów i bardzo się cieszę z tego faktu. Mają bogatą ofertę, przystępna ceny, świetny kontakt i prestiż na rynku. A z racji, że coraz częściej w swoich stylizacjach stawiam nie tylko na design, ale i na wygodę - bardzo podoba mi się ich oferta.

T-shirt - PLNY Lala
Narzuta - SH (znalezione przez Mamusię)
Spodnie - No Name (zamówiłam na allegro dla Arka - miał być rozmiar XL - Arek ma 192 cm wzrostu, a są dobre dla mnie... jednak czasami zamawianie od firm no name nie popłaca)
Bransoletki - www.lovya.pl

Zdjęcia - Arkadiusz Mejka











62 komentarze:

  1. świetnie wyglądasz :) ciekawe zdjęcia i stylizacja :) W wolnej chwili zapraszam u mnie konkurs do wygrania pudełko z biżuterią FJBOX

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zdjęcia a Ty jak zawsze genialna i oryginalna <3

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się z tym, co napisałaś..
    gratuluję współpracy :)
    świetnie wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna stylizacja i święte słowa :) Wszystko zaczęło się od tego, że blogerki dużo zarabiają !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak trzymaj Wiktoria!Stylizacja super!

    OdpowiedzUsuń
  6. jak zawsze mega klimat zdjęć!:)

    i makijaż super:)

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kim jest ekspert modowy zatem? Jaka jest różnica między blogerką interesującą się modą od wielu lat a osobą zajmującą się tym zawodowo ? Dla mnie żadna . Jedna i druga osoba może nie wiedzieć za dużo lub wiedzieć dużo więcej. I tak jest w każdej branży. To są bezsensowne dyskusje dla mnie. To zależy od człowieka , od jego wiedzy , doświadczenia i tego co sam chce. Na pewno co niektórych fakt ten rozbawił a sami niewiele więcej wiedzą , bo np. mieli kasę żeby się wypromować. Takie moje zdanie.
    Fajna sesja jak zawsze:-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy właśnie, żeby się wypromować to trzeba mieć kasę - w naszym kraju najbardziej sprzedaje się sztuczność i gołe genitalia ;p

      Usuń
  8. Z drugiej strony faktycznie milczenie jest czasem złotem :-) Jak widać dużo ludzi cały czas ma parcie na szkło i gada czasem bzdury tylko po to ,żeby zaistnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Spodnie są genialne!a Ty jak zwykle zachwycająca;))

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo <3 uwielbiam koszulki Lali <3 a ty stworzyłaś super stylizacje z nia!

    OdpowiedzUsuń
  11. i swiete slowa napisalas, tak samo to widze jak Ty, i sama sie przyznaje ze nie jestem niewiadomo jaka znawca, choc sledze nowe trendy i ubieram tylko to co mi sie podoba a nie to co akurat w modzie piszczy.

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja mam wrażenie, że chajzer junior poszukał sobie tematu, który podchwyci publika żeby się na nim promować.(chajzer obnażył polską blogosferę - takie czytamy nagłówki) mój komentarz w tym temacie: bloger blogerowi nie równy, każdy jest inny i ma inne oczekiwania. nie każdy ma takie szczęście urodzić się ze znanym nazwiskiem, a wielu ludzi ma marzenia. czemu nienawidzić ? czemu nie pozwolić ludziom robić tego co chcą? tylko ośmieszać . smutne to . a powinno się szanować ludzi, którzy w coś wierzą i dążą do tego. nieprawdaż?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno ten materiał ma za zadanie promować Chajzera. Ale też pokazać, że blogosfera to idioci, ponieważ jest to temat, który się sprzedaje. Przecież TVN sam wylansował blogerów. Ale zauważył, że robienie z nich bohaterów pozytywnych się nie sprzeda, bo ludzie ich nie lubią, więc podchwycił temat i teraz zyskuje oglądalność dzieki nabijaniu się z nich (Chajzer, Korwin-Piotrowska). Tak czy inaczej - wciągnięcie blogosfery do show-biznesu odniosło zamierzony skutek.

      Usuń
  13. Kochana świetnie to wszystko ujełaś ! Zgadzam się z Tobą absolutnie ! Dodam ,że ja akurat jestem lekarzem i blogerką , bo moda to moja wielka pasja od zawsze i nie zamierzam tego zmieniać bo ktoś powie ,że coś mi nie przystoi albo , że zajmowanie się modą świadczy o próżności czy byciu pustym...

    Pozdrawiam serdecznie !

    Magda

    < misskitin.blogspot.com >

    OdpowiedzUsuń
  14. naprawdę mi się podoba ! :)

    pozdrawiam i zapraszam na www.mytippitoes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzisiejsze zdjęcia są nadzwyczaj piękne :))

    obserwuje od dawna : ) ♥ http://wiktoriaaa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja pierniczę, ta sesja jest chyba Twoją najlepszą! (choć kurczę, ciężko jednoznacznie stwierdzić ;)). Niemniej jednak, na tych zdjęciach wyglądasz niesamowicie pociągająco, mimo sportowego wydania!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie to napisałaś,do tego mąrze.Lubie czytać prawde,szczerą prawde :)
    Stylizacja jest naprawde dobra,te spodnie,co miały być dla Jarka na Tobie leżą jak na Ciebie szyte:)
    Buty jak najbardziej pasują i do tego bardzo wygodne:)
    Cała jest śliczna i te Twoje usta odlotowe

    OdpowiedzUsuń
  18. zgadzam sie z Toba na 100%:) a buty masz po prostu BOSKIE:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam !
    Obserwuję i liczę na rewanż ;)
    http://exceptionalchicbydaro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. widzisz, trzeba rozróżnić blogerki modowe, te które piszą o modzie, mają w tym temacie ogromną wiedzę i szafiarki [nie lubię tego słowa]... te drugie bawią się modą, pokazują swój styl i tyle. tym drugim nikt nie każe być ekspertem, ale elementarną wiedzę wypadałoby mieć.
    w tym temacie powiedziano już chyba wszystko...

    wolę skupić się na Tobie; genialnych zdjęciach jak zawsze, jesteś niesamowita! całość robi ogromne wrażenie!!! pogratulować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, słowo szafiarka jest straszne, ale mimo wszystko wciąż odzwierciedla, to, czym zajmuje się 99% blogosfery modowej ( w tym ja - nie wypieram się ;P). Można by to jakoś ładniej nazwać. Garderobiana? ;) joke oczywiście :D

      Dzięki Kochana! :** Twoje komplementy zawsze dużo dla mnie znaczą! :*

      Usuń
  21. powinnaś być twarzą Lali Warszawskiej <3

    OdpowiedzUsuń
  22. no bo u nas w kraju robienie pieniędzy na czymś fajniejszym i ciekawszym niż praca w korporacji lub w okienku na poczcie jest złe i niedobre...
    cóż zrobić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Po za tym już nawet korporacja jest bee - dobre są właśnie tylko okienka w poczcie, urzędach i kasy sklepowe...

      Usuń
  23. Hej, hej! Po pierwsze Warszawska Lala to najlepsze hasło ostatnich miesięcy.
    Po drugie - piękny, seksowny brzuszek.
    Po trzecie - ależ Ty masz pazur!
    Po czwarte - w odpowiedzi na Twoje wątpliwości powiem Ci tylko tyle, że człowiek, jako gatunek, ma niestety skłonności do budowania swojej wartości na potknięciach innych. To chore, ale tak jest..zresztą pisze o tym u siebie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Masz zupełną rację. Akcja z Gutenbergiem i całą resztą jest żenująca, ale wydaje mi się, że jeszcze bardziej żenujące jest to, jak teraz żyje tym cała polska. Pośmialiśmy dzień, dwa, spoko, ale pisanie o tym w gazetach, na połowie internetowych portali i zapraszanie blogerek do telewizji śniadaniowej po to, żeby wytłumaczyły "zajście" jest śmieszne.
    W ogóle cała historia polskiej blogosfery jest śmieszna, gdybym miała wskazać naprawdę dobrych polskich blogerów to ich nie wskażę, bo ich zwyczajnie nie ma (a jeśli są, to 2, może 3). Cała reszta, niby znajdująca się w czołówce i zarabiająca "grube dolary" na pokazywaniu cóż to kupiła sobie w tej czy innej sieciowce i zestawiła dokładnie tak, jak główny stylista marki (brawa za kreatywność, drogie blogerki) to jedna wielka żenada. Całe szczęście, że polską blogosferę ratują mniej znane blogerki z ilością facebookowych lajków nie przekraczającą 5 tysięcy, im jeszcze sodówa nie uderzyła aż tak mocno do głowy i co niektóre pokazują czasem nawet niezłe i kreatywne (sic!) outfity. A tych od "bloger to zawód, blog to mój sposób na życie" zostawmy w spokoju, niech sobie pozarabiają rok czy dwa te tysiące, a później jak moda na nich przeminie, zostaną z niczym, bo ani dobrego wykształcenia, ani zainteresowań większość z tych panienek nie ma.

    Strasznie dużo mi wyszło tego polaczkowego biadolenia, a chyba powinno być o Tobie ;) Przyznam szczerze, że jestem wielką przeciwniczką krótkich włosów u kobiet (w sumie u facetów też, haha) , bo większość wygląda w nich tragicznie, ale Ty wyglądasz niepokojąco dobrze! Świetna jest też bluza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te czołowe blogerki po prostu w jakiś sposób trafiły do poslkiego odbiorcy. Albo lansem, albo udawaną swojskością, albo kontrowersją. Ale nie znaczy to, że są ekspertami w dziedzinie mody. Po prostu mają jakiś tam pomysł na siebie - nie mi oceniać, czy dobry, czy zły, niemniej jednak je podziwiam. Osiągnęły to co chciały i myślę, że mimo wszystko pozycje w show biznesie mają już ustawioną. Jak się tam raz wejdzie, to trudno potem wyleźć ;)

      Usuń
  25. Swietny look,pasuje do Ciebie! :) obserwujemy i zapraszamy!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystko wynika z zazdrości. Paradoks- ludzie starają się osiągnąć cel, jednocześnie chcąc zablokować innym drogę do sukcesu. Nie ważne co byśmy robili, zawsze znajdzie się ktoś, kto to skrytykuję i za wszelką cenę będzie próbował odebrać nam radość i satysfakcje. Wrzucanie określonych grup do "jednego worka" także nie jest nowością, ale na to już nic nie da się poradzić. ;-/ Dobry post
    Co do zdjęć- naprawdę świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. perfekcyjne stylizacje. perfekcyjne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurczę za każdym razem patrzę na Twoje sesje i jestem na maxa oczarowana! :) Jak zwykle zdjęcia w bardzo klimatycznym, oryginalnych miejschach :) I ten brzuch.... chyba nigdy nie dojdę do takiej perfekcji :( Ah te słodycze hehe Gorąco pozdrawiam i zapraszam do mnie :) Daria

    OdpowiedzUsuń
  29. such cool photos <3 you look badass http://britishmermaid.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  30. Wspaniałe zdjęcia i świetny look! Obserwuję :)
    http://lookbook-of-my-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Ty w każdym wydaniu wydaniu wyglądasz rewelacyjnie. Czy to w ultra kobiecej kreacji, czy w dresach i maxach. Wszystko do Ciebie pasuje, wszystko szyte jak na Ciebie... Chciałam Ci powiedzieć, że przeczytałam książkę, którą niedawno polecałaś: "To, co zostało" Jodi Picoult. Tytuł nijaki, nie przykuwający uwagi, ale stwierdziłam, że kupię i przeczytam. Przez pierwsze 90 stron byłam trochę rozczarowana... czytywałam już książki, które porywały mnie od pierwszych kartek, więc stwierdziłam, że raczej nie dobrnę do końca i porzucę niedoczytaną, jak kilka ostatnich, które miałam w ręce. A tu nagle takie zaskoczenie... fabuła tak się rozkręciła, że nie mogłam się od niej oderwać, płacząc przy tym jak małe dziecko. Dodaję ten tytuł do moich ulubionych! Teraz zaczynam czytać "Carrie" S. Kinga, więc mam zajęcie do końca tygodnia, ale już proszę Cię o to, żebyś poleciła mi jakąś następną. Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie odczucia przez pierwsze kilkadziesiąt stron! W ogóle początek czytałam przez 3 dni (bo mnie odstraszał), a całą resztę skończyłam w jeden wieczór. Nie można było się oderwać!
      Ale z Jodi tak jest, że na początku zawsze trochę przynudza, a tytuły nigdy nie są adekwatne do treści i nie zachęcają.
      Polecam Ci:
      "Czarownice z Salem Falls" też Jodi
      "Misery" Kinga jeśli lubisz psychodeliczne i ciężkie książki (początek też nie zachęca - mówię od razu)
      "Ostre przedmioty" Gillian Flynn
      "Zatoka o północy" Diane Chamberlain
      i na razie to wszystko ;) Mam jeszcze dużo do polecenie, ale może już je czytałaś, bo pisałam o nich wcześniej.

      Daj znać jak podobała Ci się "Carrie"! Buziaki!! :***

      Usuń
  32. Kurcze jesteś rewelacyjna ! A zdjecia pierwsza klasa!, super:)
    Pozdrawiamy i zapraszamy do Nas:)

    loli-la-lu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Mega! Wyglądasz prze zajebiście!!! Spodnie genialne upolowałaś, tylko pozazdrościć ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zdjęcia są świetne. Bardzo pasujesz do tła, tzn. ogólnie podoba mi się pomysł z fotografowaniem się z graffiti w tle.

    Co do blogowania - ja piszę bloga o całkiem innej tematyce, więc trudno mi się jednoznacznie wypowiedzieć. Na blogu nie zarabiam, bo sponsorów na razie nie szukałam (niektórzy znajdują się sami - nic na siłę), a reklam nie wyświetlam, bo mnie one osobiście w moim własnym blogu przeszkadzają. Wydaje mi się po prostu, że skoro żyjemy w tzw. wolnym kraju, to każdy ma prawo robić to, co chce. Pisać, co chce. Wyrażać siebie w dowolny sposób. Wiadomo, jest szereg ludzi, którym się to spodoba i szereg takich, którym się coś w tym nie spodoba. W końcu są gusta i guściki. No ale ważne jest to, by starać się robić to, co się robi, jak najbardziej profesjonalnie (w końcu jak się coś firmuje własnym imieniem, to powinno się dbać o to, by było to dobre), a jednocześnie nie uważać się za profesjonalistę. No chyba, że faktycznie się nim jest, bo np. ma się dyplom i pracuje się w branży, o której się pisze w blogu.

    Ja na przykład zawsze byłam średnia z geografii i niewiele wiem o turystyce, a jednak prowadzę blog turystyczny. Po prostu NIGDY NIGDZIE w blogu nie oznaczam siebie jako profesjonalistki w tej dziedzinie, a nawet odwrotnie - podkreślam to, że jest to tylko hobby. Lubię podróżować i przywożę z tych wypraw masę zdjęć, więc pomyślałam sobie: czemu by nie zrobić sobie blogowego dziennika wypraw, w którym pokażę ludziom, co i gdzie zobaczyłam, jak tam dotrzeć, co warto tam zobaczyć, ile kosztują wejściówki itp.? Uznałam, że to może ludzi zachęcić do odwiedzenia tych samych miejsc, zobaczenia czegoś, co bardzo często znajduje się całkiem niedaleko ich domów, a czego wcześniej z czystego lenistwa nie zobaczyli na własne oczy. Z tego, co ludzie mi piszą w komentarzach, wnioskuję, że co jakiś czas mi się to udaje. Zawsze proszę też o podawanie w komentarzach aktualnych informacji, tzn. żeby np. ktoś, kto tam był ostatnio, dał znać, ile teraz kosztują wejściówki, bo to się na bieżąco zmienia. Jakoś do tej pory nikt mi głupoty i braku profesjonalizmu nie zarzucał. Może dlatego, że trudno to zarzucić komuś, kto sam deklaruje z góry, że profesjonalistą nie jest i ma prawo się mylić... Gdy piszę o czymś, na czym się nie znam, zaznaczam nawet w tekście, by osoby, które mają wiedzę na ten temat, podały mi np. oficjalne nazwy miejsc ze zdjęć itp. Bo przecież nie jestem chodzącą encyklopedią i nie ma szans, bym wiedziała wszystko. Jak dotąd ludzie mi chętnie pomagali. Faktycznie podawali w komentarzach wiele informacji i byli bardzo uczynni i mili.

    Na koniec dodam, że blogerki modowe były dla mnie ogromną inspiracją (tzn. ich blogi). Kilka znam osobiście, a widząc, że nie boją się zamieszczania swoich zdjęć w blogu, sama również się na to odważyłam... Początkowo chciałam pisać wraz z mężem tylko o miejscach, które odwiedziliśmy, bez pokazywania naszej dwójki na fotkach. Oglądając blogi modowe doszłam jednak do wniosku, że te zdjęcia zbliżają odbiorcę tych wpisów do ich twórców. Gdy widzę na zdjęciach autora postów, czuję, że ta osoba jest mi bliższa, że w jakiś sposób ją poznaję. Dotarło do mnie, że chciałabym, by nasz blog był odbierany tak samo, by ludzie się z nami utożsamiali i czuli się tak, jakby nas znali.

    Dlatego lubię blogi o modzie, choć sama znawczynią mody nie jestem. I dlatego szanuję blogerki modowe, podobnie jak w ogóle autorów wszystkich możliwych blogów. Bo jesteśmy ludźmi, którzy mają coś do powiedzenia i coś do pokazania, a przy tym poświęcamy mnóstwo czasu, by to, co chcemy powiedzieć, jakoś wyglądało, dało się czytać i zaciekawiało odbiorcę. Z tego tytułu szacunek nam się należy. Najłatwiej jest krytykować tym, którym nie chce się ruszyć tyłka i zrobić czegokolwiek osobiście, a którzy przez to, z nadmiaru wolnego czasu, lubią jeździć po innych...

    Pozdrawiam,
    Sol/Monique

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, dzięki za tak obszerną wypowiedź :) Cieszę się, że odbierasz blogi modowe w tak pozytywny sposób. I że Twój blog nie przynosi Ci niemiłych doświadczeń.
      Blogi o turystyce są bardziej neutralne, przyjemniejsze w odbiorze, z góry mają za zadanie kojarzyć się z czymś przyjemnym, pięknym, relaksującym. Nie "kłują" w oczy, przedstawiają piękno świata, a blogerzy piszący o turystyce są uznawani za fascynujących ludzi, z wiedzą, ciekawością świata.
      Natomiast blogerki modowe jako pustaki zajmujące się swoim wyglądem, ciuszkami, lansem, które na dodatek zarabiają na robieniu sobie fotek.
      Zauważ, że właśnie inni blogerzy nie są tak szykanowani jak blogerzy modowi. Szanuje się blogerów turystycznych, książkowych, nawet kosmetycznych, a po modowych się jeździ. Ale to dlatego, bo osiągają sukcesy - mniejsze bądź większe, bo są widoczni i to drażni wiele osób. własnie osób z -tak jak wspomniałaś - nadmiarem czasu i brakiem pomysłu na siebie.

      Usuń
  35. Ypu look perfect <3 The outfit and this photos are amazing! I'm your fan :D
    If you like my blog Follow me and let me know, I will do the same :)
    XOXO, Chance to change

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeszcze się nie przekonałam do Air Maxów - natomiast podziwiam Twoją kreatywność. Na Twoje zdjęcia można patrzeć godzinami i się nie znudzić! Stylizacja jest rewelacyjna <3

    Też mnie dziwiło, dlaczego ci ludzie, nie mogli powiedzieć po prostu, że nie znają takiego projektanta - slowa "nie wiem" nie bolą i każdy z nas powinien ich czasami używać... Swoją drogą, trochę na obronę bohaterów programu, gdyby ktoś mnie zapytał, czy podobała mi się np. kolekcja Gutenberga, raczej nie skojarzyłabym tego ze znanym wynalazcą, ponieważ byłabym skupiona stricte na temacie mody i nie spodziewałabym się, że ktoś może zadać pytanie aż tak wyjęte z kontekstu, a do tego dochodzi jeszcze stres telewizyjny...

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak zwykle mega klimatyczne zdjęcia...Spodnie są genialne!

    OdpowiedzUsuń
  38. kolejne piękne i bardzo pomysłowe zdjęcia ;) bardzo ładna stylizacja , ślicznie wyglądasz!
    pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
  39. genialny post, genialny look. to tyle :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny blog :) rewelacyjne zdjęcia. obserwuję i zapraszam do siebie:

    http://fashionanddreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Masz bardzo ciekawe stylizacje :) Przyznam się, że czasem tu zaglądałam. Teraz obserwuję!
    Pozdrawiam c:

    OdpowiedzUsuń
  42. popieram to co napisałaś o blogerkach. ogólnie są tematy, których chyba nigdy w pełni nie ogarnę ;//// jesteś śliczna <3
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajna notka i super zdjęcia! : D

    http://carmelovaa.blogspot.no/

    OdpowiedzUsuń
  44. świetne zdjecia uwielbiam polaczenia elegancko-sportowe :)

    OdpowiedzUsuń
  45. świetny blog :)
    Super stylizacje :)
    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)
    Obserwuję ;)
    Pozdrawiam
    Sylwetta

    OdpowiedzUsuń
  46. genialne zdjęcia ! jestem pod wrażeniem pomysłów :) zazdroszczę współpracy <3

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  47. meeeega *.*
    zazdroszczę figury <3

    zapraszam do mnie na nowego posta:
    http://akssamitne.blogspot.com/2013/10/swag.html

    OdpowiedzUsuń
  48. Masz świetne pomysły. Jesteś odważna, ambitna i znasz swoją wartość. Większość blogerek jest niestety tylko odważna ;p Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Incredible style and blog! :)

    I am a FASHION STUDENT AND BLOGGER from London. I would like to invite you to my BLOG to take a look at my ideas! I would be so happy if we help and follow each other!

    My Blog: http://renetakanevska.blogspot.co.uk
    My Facebook Page: http://www.facebook.com/rkanevska

    OdpowiedzUsuń

Masz pytanie do posta? Chcesz podzielić się swoją opinią?
Napisz do mnie maila - wiktoria.celmer@confassion.com
Dziękuję!

If you have any question or want to share your opinion please write me an email - wiktoria.celmer@confassion.com
Thank you!