2013/11/28

TKMaxx collaboration


Niedawno zostałam zaproszona do współpracy z TKMaxxem - najpopularniejszym sklepem typu off-price z markowymi ubraniami, obuwiem, kosmetykami, dodatkami i gadżetami w niskich, okazyjnych cenach. Bardzo się ucieszyłam z tej możliwości, ponieważ w TKMaxxie można znaleźć prawdziwe, unikalne perełki doskonałej jakości i do tego za grosze. Lubię ten sklep, bo oferuje coś innego niż wszystkie sieciówki, daje możliwość wyszukania unikatowej rzeczy, nie zmusza do noszenia tego, co wszyscy. Wystarczy odrobina cierpliwości i kreatywności i można zaopatrzyć swoją szafę w cuda!

Ogromnym plusem było też to, że półki aż pękały w szwach od propozycji na świąteczne prezenty. Paczki kosmetyków, słodyczy, zabawki, różnego rodzaju drobiazgi i upominki świątecznie zapakowane - nie dało się przejść obojętnie. Świetne rozwiązanie dla tych, którzy nie chcą chodzić po sklepach, tylko prezenty kupić w jednym miejscu - gwarantuję, że w TKMaxxie to się uda!
Zapraszam Was na fotorelację z mojej wizyty w TKMaxxie, pokażę Wam co wybrałam dla siebie i jakie stylizacje stworzyłam. Jednocześnie proszę o wskazanie stylizacji, która Wam najbardziej się podoba :)
Mam też inne pytanie - lubicie TKMaxxa? Kupujecie w nim rzeczy? Jak Wam się podoba?
Przed "przygodą" - uwielbiam zakupy, więc była to ogromna frajda!


Dział z butami - przyznam się, że to tam spędziłam najwięcej czasu ;)


Szukamy, szukamy, wytężamy wzrok i walczymy ze ślepotą wrodzoną.


Cuda! Muszą być moje!


Tyle tu tego, że nie mogę się zdecydować!




W końcu, udało się! Stylizacja numer 1. Kobieca, ale nietuzinkowa, totalnie w moim stylu. Sweter moich marzeń - kojarzy mi się z Laną Del Rey. Ogólnie cały look ma lekko romantyczny, "lanowaty" charakter. Uwielbiam! Może wystąpię tak na Sylwestra?



Ostatnio polubiłam ognistą czerwień nie tylko na ustach i paznokciach, ale też na ubraniach. Jak tylko zobaczyłam tę sukienkę, wiedziałam, że nie przejdę obok niej obojętnie. A sandały w panterę? Idealnie dopełniają strój. A nie mówiłam, że rozgrzeję atmosferę? ;)




A to chyba definicja mnie - skóra, czerwień, rockowy klimat. Świetne spodnie z barokowym wzorem, ale inaczej. Zamiast złotych ornamentów na czarnym tle, mamy czerń na czerwieni.  I te buty! Miłość od pierwszego wejrzenia! I na dodatek doszłam do wniosku, że krótkie blond włosy, to jednak jest to "coś" - nie zmieniam na brąz!

Wszystkie stroje zostały stworzone z odzieży i obuwia wyszukanych w TKMaxxie. Tylko torebka jest moja - prezent od www.lolavictoria.pl, z którym się nie rozstaję, tak jak mówiłam ;)

Zdjęcia - Arkadiusz Mejka