2014/03/30

Flexin', we're uptight... || crop top, lambadówa, pop art


Wśród ludzi zawsze staramy się zachowywać nienagannie. Kulturalni, wymuskani, stateczni, głupoty się nas nie trzymają - same chodzące ideały! Jednak, co jest ciekawe - gdy wsiadamy do samochodu to nagle stwierdzamy, że już nie jesteśmy wśród ludzi. Samochód jest nasz, więc zachowujemy się tak, jak w drugim domu. A w domu... no cóż - jesteśmy sobą. Na pewno nie idealnym...

Zatem siedząc w tej małej puszce na kółkach tańczymy, śpiewamy, dłubiemy w nosie, wycieramy te gile albo pod fotel, albo wypstrykujemy za okno, drapiemy się we wszelakich dziwnych miejscach, obserwujemy innych ludzi w sposób co najmniej nachalny. I oczywiście my widzimy innych ludzi w ich samochodach, ale przecież oni nas nie widzą! No gdzie! Dlatego spokojnie dłubmy sobie dalej w nochalu. Tańczmy jak idioci. Przejmująco i do cna emocjonalnie śpiewajmy hity Adele nie znając słów (nadrobimy mimiką i gestami). Pokażmy partnerowi palcem grube babsko z samochodu obok - przecież za nic nie zobaczy jak się z niej śmiejemy i wytykamy palcami.

A to co inni wyprawiają w samochodach to jest nie do pomyślenia! "Ty patrz - najpierw dłubał w nosie, a potem wytarł w tapicerkę"; "Co za debile jadą obok i bujają się jak rezusy do rytmu hip-hopu" itp. itd.

Ja też myślałam, że jestem niewidzialna w moim samochodzie. Wonder Woman normalnie! Tylko dlaczego ci starsi Państwo z samochodu obok pokazywali mnie palcami i śmiali się ze mnie jak tańczyłam i śpiewałam do "Can't touch this" MC Hammera? Kryptonit nie zadziałał?!

________________________________________________________________________________

Pop art, retro, "swag" - istne pomieszanie z poplątaniem. Sportowy bluza typu crop top, ze spódnicą, której nie powstydziłaby się sama Marilyn Monroe oraz komiksowo - warholowa torebka zdecydowanie lepiej wygląda niż brzmi. Dlatego właśnie nie znoszę opisywać swoich stylizacji. Bo słowa nie oddają za grosz tego, co autor chciał przedstawić. Kreują nierzeczywisty obraz. 
Ale piszę, bo w blogosferze się już tak przyjęło, że lepiej napisać co z czym się je. Choćby dlatego, żeby użyć tzw. kluczowych słów i dzięki nim wypozycjonować się w Google...

Bluza - www.o-ol.pl
Torebka - www.katsu.pl
Naszyjniki - www.moccaloca.pl
Buty - NN

Zdjęcia - Arkadiusz Mejka