sobota, 10 maja 2014

I am gonna avoid, the cliché...


Wróciłam z Łodzi. Zmęczona - przez trzy dni spałam góra 9 godzin, wyjechałam z 3 torbami, wróciłam z pięcioma, poznałam wielu ciekawych ludzi, zyskałam nowe doświadczenia i niezapomniane wspomnienia. Jednym słowem jestem szczęśliwa, zadowolona i spełniona - kolejne zrealizowane marzenie zostało odhaczone. Dostać full akredytację na Fashion Week - skreślone!

Atmosfera była ciekawa. I specyficzna. Ale świat mody ogólnie jest i ciekawy i specyficzny. Rządzi się swoimi prawami, zrzesza największych freaków i różnorodne osobowości. Zdecydowanie nie pozwala się nudzić!
Wiem, że jako od "blogerki modowej" - za którą się nie uważam, bo ta definicja ma jednak dla mnie zupełnie inne znaczenie i nie pokrywa się zbytnio z moją działalności - oczekuję się relacji z pokazów, komentarzy, wniosków.
Przykro mi - nic takiego nie będzie miało miejsca. Nie będę wstawiać looków z wybiegów, nie będę robić wywodów - nie od tego jestem. Jest dużo więcej specjalistów, którzy na pewno wypowiedzą się na ten temat i których zdanie będzie poparte wiedzą, doświadczeniem i obiektywizmem. Ja niestety we wszelkich ocenach jestem zawsze subiektywna do bólu i powstają one tylko i wyłącznie na podstawie mojego gustu. A to może być krzywdzące dla wielu osób, więc sobie daruję. Bo to, że coś mi się nie podoba, nie musi od razu oznaczać, że jest złe. Ja się nie znam. Nie znam się na pokazach mody, nie znam się na szyciu, na historii mody. Obserwuję, śledzę, interpretuję wszystko na swój sposób, wielu ludzi liczy się z moim zdaniem (co wciąż wprawia mnie w zdziwienie i jednocześnie zachwyt i samozadowolenie), ale to nie jest jeszcze czas, bym mogła zostać krytykiem pokazów mody. Nie odrzucam takiej możliwości, że czas ten kiedyś może nadejść, w końcu ciągle się rozwijam, moje zainteresowanie modą i wiedza rośnie, ale to na pewno nie jest ten etap. Wciąż jestem na początku swojej drogi, mimo, że już dość dużo osiągnęłam.
Myślę, że zrobię post z filmikami, zdjęciami, które mam z FW, ale bez komentarza - że tak powiem - techniczego. Temat FW będę poruszać jeszcze nie raz, ale raczej od strony socjologicznej, niż modowej. Było to fascynujące przeżycie i chętnie podzielę się z Wami moimi obserwacjami i odczuciami, napiszę co wzbudziło mój zachwyt, ale tak jak napisałam - nie będzie to stricte recenzją.

Na chwilę obecną zostawiam Was ze zdjęciami, wrócę niebawem z kolejną dawką. Znowu wracam do regularnego blogowania, mam nadzieję, że czas mi pozwoli, chociaż nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień...

T-shirt - New Yorker, dział męski
Spódnica - Zara
Kamizelka - Lolali Fashion

Zdjęcia - AMeyka









25 komentarzy:

  1. Rewelacja ;) Masz taką osobowość i urodę, że nawet w prześcieradle będziesz wyglądać jak gwiazda :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa sesja

    zapraszam do najnowszje notki czyli moja stylizacja
    http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/w-zeberke.html

    zapraszam do skomentowania innych notek, może cię zainspirują i zaobserwujesz bloga

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie wyglądasz! Jedna z najlepszych Twoich sesji *-* <333

    OdpowiedzUsuń
  4. strasznie mi sie ostatnio podoba wzor ktory masz na sukience/

    gratuluje za takie szybkie rozwijanie sie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie t-shirty i także kupuję je na dziale męskim :) I mam to gdzieś co kto powie, a ludzie często się dziwią :) Strasznie podoba mi się Twoje podejście i szczerość, tak trzymaj, a na pewno osiągniesz to o czym marzysz :*

    OdpowiedzUsuń
  6. I znów świetne miejsce w tle.;)

    OdpowiedzUsuń
  7. zachwyt
    świetnie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciesze sie, ze wracasz do regularnego blogowania. Mam nadzieje, ze Ci sie to uda ;(
    Slicznie wygladasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne zdjecia! Masz w sobie to "cos" co czyni cię wyjątkową :)
    Fajnie, że możesz uczestniczyć w pokazach i życiu modowym!

    http://olusiek-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest jeszcze ta koszulka w NY ? Ile kosztuje? :P Ty wyglądasz w niej zajebiście, ja zapewne już tak wyglądać nie będę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na pewno w Złotych Tarasach pełna rozmiarówka. Myślę, że wszędzie będzie, bo to nowa kolekcja.
      Kosztowała 40 zł :)

      Usuń
    2. A! I są jeszcze białe z czarnym wzorem - taką też mam :) ogólnie polecam, bo jak na NY to bardzo dobra jakość

      Usuń
    3. No to muszę lecieć zobaczyć ! Koniecznie! :)

      Usuń
  11. Ja czekam w takim razie na kilka słów od ciebie!

    pozdrawiam kochana:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam klimat Twoich zdjęć!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Idealnie!


    Pozdrawiam ciepło,
    www.IWASJA.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Mysle,ze jeszcze wiele o Tobie uslyszymy... masz potencjal jak dla mnie! Z przyjemnoscia czytam Twoje posty :)
    Pozdrawiam serdecznie :*
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku dziękuję za tak miłe słowa!! :*

      Usuń
  15. Boskie zdjęcia!
    I ta kamizelka!

    OdpowiedzUsuń
  16. swietny wpis ;) ile kosztowala ta narzutka lolali?
    Martyna

    OdpowiedzUsuń