poniedziałek, 19 maja 2014

Nie bądź klonem odc. 1 - alternatywny sposób na rozkloszowaną spódnicę



"Na sam wpierw" pragnę zaznaczyć, że post nie ma na celu obrażenia kogokolwiek. Chcę nim zaprezentować moją wizję, alternatywę dla tego, co jest proponowane na wielu blogach i magazynach modowych. Nie mówię, że jest to złe, po prostu ja, czysto subiektywnie, mam na to inny pomysł i mam nadzieję, że zarażę nim swoje "nieblogowe" (czyli nie blogerki) czytelniczki. Jeśli Wy moje szanowne blogerki również poczujecie się zainspirowane, to będę przeszczęśliwa!

W odcinku pierwszym mojego nowego i właściwie pierwszego cyklu chcę wziąć pod lupę rozkloszowaną spódnicę - niewątpliwy hit! Od kilku sezonów jest na topie listy "must have" (co mnie nie dziwi, bo ma swój urok) i stała się basic'iem w szafie każdej kobiety.
Wiadomo jednak, że istota zwana kobietą ceni sobie indywidualizm. Co to za frajda wyglądać jak większość? Ja osobiście tego nienawidzę i dlatego przedstawiam Wam mój patent na rozkloszowaną spódnicę.
Najczęściej widzianym zestawem jest ramoneska + t-shirt z napisem + rozkloszowana mini + sandałki + shopper bag + zalotne loki, co dla mnie = poprawny, acz nudny i zbyt oklepany zestaw.

Spódnice rozkloszowane jednak pokochałam, nawet mnie dopadł ich urok. Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie szukała wśród tego hitu jakiejś innej, bardziej "mojej" wersji. I znalazłam!

Rozkloszowana spódnica MIDI zamiast MINI


Niby mała zmiana, ale różnica kolosalna. Dzięki niej zamiast dziewczęcego wydźwięku, zyskujemy kobiecość. Takie spódnice nosiła sama Marilyn Monroe, a ona wiedziała co dobre! W moim wyborze stawiam na klasykę, printy lub ciekawe łączenie materiałów.

1) www.monashe.pl
2) allegro
3) www.monashe.pl

W szafie oczywiście posiadam ramoneskę. Nawet 5! Noszę często i gęsto, ale nie uważam ich za szczyt finezji. Ostatnio dużo bardziej lubię bomber jacket i ciekawe bluzy o męskim kroju. Dobierając bluzę (czy tę przez głowę, czy rozpinaną) do rozkloszowanej midi możemy być pewne, że nie zatracimy kobiecości, ale dodamy nutkę nowoczesności i szaleństwa. Jeśli decydujemy się na klasyczną spódnicę, to możemy szaleć do woli z bluzami - w printy, z łączonych materiałów, z ozdobnikami - co nam się żywnie podoba. Do dołu w printy i z łączonych bądź unikatowych materiałów możemy również dobierać printy i najróżniejsze materiały, ale musi to mieć ręce i nogi. Jeśli nie czujemy się pewnie w mieszankach wybuchowych, to lepiej je sobie darujmy. Ale polecam eksperymentowanie w domowym zaciszu!

bluzy : MSBHV oraz allegro


Uwielbiam zwariowane t-shirty. Z kontrowersyjnymi napisami, ciekawymi rysunkami, printami. Mam ich całą masę i nie zamierzam z nich rezygnować. Ba! nawet będę je zestawiać z rozkloszowaną midi, ale nie jest to jedyna opcja. Według mnie bardzo dobrze w zestawieniu ze spódnicą wyglądają crop topy. Najlepiej fantazyjne - z falbanką, z frędzlami, asymetryczne, luźne. T-shirtowe top cropy są fajne, ale nie są zbyt ciekawą alternatywą dla zwykłej koszulki.

Dużo ciekawych crop topów znajdziecie na:

Ze wszystkich części garderoby najbardziej lubię buty! Im ciekawsze, tym lepiej. Dlatego oczywistym jest, że do takiego zestawu nie ubiorę zwykłych czółenek, czy sandałków. Rockowe botki z odkrytymi palcami to jest to, co tygrysek lubi najbardziej! Aczkolwiek trzeba uważać z zestawieniem midi + botki bo optycznie skraca sylwetkę.

Botki peep toe dostępne na
 allegro


Dla większej nonszalancji do botków dodaję skarpety! Jakie? To już zależy od tego, jakie mam kolory i wzory na sobie. Najczęściej jednak towarzyszy mi skarpetowa klasyka - skarpetki pod kolor butów. Ewentualnie o kilka tonów jaśniejsze. Ozdobione falbanką też są mile widziane.
Do wielbicielek nakryć głowy - polecam zrezygnowanie z kapeluszy i zastąpienie ich beanie - jednolitą, bądź z ciekawa aplikacją. Ale mówię "nie" napisom.
Jako torbę - "śniadaniówkę".

Dodatki tego typu znajdziecie na allegro lub w sieciówkach. Torba ze zdjęcia jest z www.millibag.pl
Utarło się, że do rozkloszowanej spódniczki najlepszą fryzurą jest kok a'la baletnica bądź loki/fale. Wygląda to ładnie i poprawnie, ale czemu by nie wykazać się większą kreatywnością? Jakbym miala dlugie włosy, to nosiłabym koński ogon, mocnego dobierańca w stylu Lary Croft albo włosy zaczesane na jeden bok, ozdobione kilkoma warkoczykami.

Żeby nie być gołosłowną, to już jutro pokażę Wam siebie w stylizacji z rozkloszowaną spódnicą midi. Na pewno nie jedynej. Same ocenicie, czy jest kreatywnie i czy jest to dobra alternatywa dla "klasyki gatunku". 

PS Dajcie znać jak Wam się podoba mój nowy "cykl"!

32 komentarze:

  1. trzeba było sypnąć przykładami klonów. łatwo byłoby znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł z tym "cyklem" warto jest podpowiedzieć innym co do czego pasuje, co z czym łączyć żeby było gustownie i że smakiem ale też z tym czymś czego inni nie mają w swoim stroju:) ściskam

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze-super alternatywa i świetnie, że te spódniczki padły na pierwszy ogień. Mam takie samo podejście jak Ty, nie lubię zbyt zachowawczych połączeń i nawet jeśli nieco zatracam sylwetkę, wolę to niż znudzenie własnym wyglądem!
    Po drugie-dzięki, podsunęłaś mi tym postem dwie rzeczy, jakie z chęcią zobaczę w swojej szafie <3
    Po trzecie-myślałam sobie "ścinać, czy nie ścinać" i zostają! Moje długie włosy, które uwielbiam i właśnie bardzo często wiążę w koński ogon, bo to jedna z fryzur, w której czuję się najlepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie warkocz Lary Croft lubię :) Fajny cykl i dobre propozycje!

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie te dłuższe spódniczki wyglądają ciekawiej :) Bardzo fajny post, otwiera szerzej oczy na pewne kwestie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post! Faktycznie jeśli chodzi o niektóre ubrania na topie, to większość stylizacji opiera się ciągle na tym samym. Z chęcią skorzystam z Twoich wskazówek...choć akurat nie wiem czy przy moim niskim wzroście midi była by dobrym pomysłem, ale muszę zmierzyć i zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealnie trafiłaś z propozycją spódnic midi. Mini są wszędzie, aż do znudzenia, a przecież nie każda z nas może (lub chce) się w takich pokazywać.
    Doskonały tekst. Cieszę się z nawiązania go Pań blogerek, które czasem tak uparcie pokazują "coś", co nie zawsze pasuje do ich figur i proporcji, ale tylko dlatego, że inne to "coś" już mają i nie potrafią zdobyć się na odrobinę oryginalności, tak, jak Ty na przykład.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz! Bardzo doceniam, zwłaszcza, że tak miłe słowa otrzymałam od "anonima" :) A to rzadkość ;)

      Usuń
  8. Jestem pod dużym wrażeniem tego postu! Zainspirowałaś mnie do kolejnych stylizacji, chyba się przełamie i spróbuję mocniejszych stylizacji ale jednak z rozkloszowaną spódnicą!
    Również czekam na Twoją stylizację w takiej odmianie!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. GENIALNE!! Już wielbię te serię :) Przeczytałam całość i uważam, że bardzo dobrze to wszystko ujęłaś, prawie ze wszystkim się zgadzam :)


    Pozdrawiam ciepło,
    www.IWASJA.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post, mega przydatny, zawsze to jakaś odskocznia, coś innego :) Uwielbiam rozkloszowane spódnice, szalone dodatki i krótkie topiki, jednak di midi chyba nigdy się nie przekonam, czuję się w nich jak stara babcia :P ale mini, albo maxi póki co jest nabliższe mojemu sercu, jednak tylko krowa nie zmienia zdania ;) hehe czekam na jutrzejszą stylówkę, a wolnej chwili zapraszam w końcu do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiktoria, ten post jest świetny! Zgadzam się z Tobą w prawie każdej kwesti :) również nie mogę już patrzeć na rozkloszowane spódnice, t-shirty z napisami i sandałki. Ludzie, ileż można... Ja akurat na midi nie mogę sobie pozwolić ze względu na 1,6m i dość masywne łydki, ale rozkloszowaną spodnicę noszę inaczej niż większość blogerek. Kurde, mamy tyle wspólnego, a właściwie podobny tok myślenia. Mam nadzieję, że będziemy mogły kiedyś o tym pogadać przy kawce, czy czymkolwiek :) pozdrawiam ciepło i czekam na następną część ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. kochana! petarda!!!!! uwielbiam twoje wpisy

    pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post!!! Skorzystam :-)
    Buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie! poproszę o stylówkę!!!:D

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny post
    i bardzo fajny blog będę tutaj zaglądała
    pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. super notka

    zapraszam serdecznie do mnie na nowa notkę,
    tym razem będzie to fotorelacja z noc muzeum
    http://iamemilia.blogspot.com/2014/05/fotoleracja-z-noc-muzeum.html

    OdpowiedzUsuń
  17. jestem przed 30-dziestką więc u mnie rozkloszowane mini odpadają. do kolan w stonowanych kolorach jak najbardziej, z butami lubię poszaleć i z dodatkami też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile ma się dobrą figurę, to mini są ok w każdym wieku ;) zależy z czym je zestawisz! A przed 30 to jest jeszcze prawie nastoletniość :D

      Usuń
  18. Great post. I'm in love with the third skirt
    kisses
    www.welovefur.com

    OdpowiedzUsuń
  19. zgadzam się z Twoimi propozycjami:)

    OdpowiedzUsuń
  20. zgadzam się, ale ja lubie wyglądac jak każdy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem i szanuję :) to jest post dla takich odmieńców jak ja ;)

      Usuń
  21. genialny post !
    przynajmniej coś nowego a nie to co można zobaczyć na praktycznie każdym blogu.
    pozdrawiam :)

    http://violetfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. cholernie podobają mi się spódnice midi, ale mam za mało centymetrów i nie podobam się sobie w takim wydaniu. bardzo tego żałuję :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie każdy ma odwagę, ale najgorzej jak powstają coraz to nowsze blogi nic nie wnoszące. Ot, jeansy, bluzka, balerinki. Każdy liczy na "karierę", a ja czasem chciałabym się czymś rzeczywiście zainspirować. Tu z pewnością mi się uda! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetna seria! :) Miałaś bardzo dobry pomysł z tym! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ej dobry pomysł z tą bluzą! muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny poradnik :) długość midi niestety nie do mojej sylwetki, ale może kiedyś się przełamię :))
    Zmierzam ku następnym odcinkom :)

    OdpowiedzUsuń