2014/07/16

Ultraviolence...


Byłam w weekend w ZOO. Z założenia jest to miejsce rodzinne, gdzie człowiek styka się z naturą, z innymi zwierzętami, podziwia je i szanuje. No właśnie - szacunek. Te biedne zwierzęta nie zaznają go ani trochę. Sama idea ZOO niezbyt mi się podoba, bo zwierzętom zabiera się wolność. Na tych wszystkich tabliczkach informacyjnych jest zawsze napisany wiek jaki osiąga zwierzę na wolności oraz w niewoli (nie jest to oczywiście niewolą nazwane). I tak oto niedźwiedź polarny na wolności żyje ok. 25-30 lat, podczas gdy w niewoli nawet i 45! I co, to ma być ta ogromna nagroda za klatkę 50mx50m, nienaturalne warunki klimatyczne i wrzeszczące dzień w dzień bachory?!
Jestem pewna, że owy niedźwiedź wolałby pożyć 25 lat na wolności niż 40 uwięziony. 
Przejdźmy do rekina. Przyzwyczajony do życia w głębi oceanu, w półmroku, spokoju, i nieograniczonej przestrzeni. W ZOO zamknięty w akwarium mniejszym niż jacuzzi niektórych bogaczy. Z założenia ma zapewniony mrok, o ile akurat (czyli właściwie co chwila) nie przyjdzie tępa dziunia w szpileczkach i nie błyska mu fleszem po oczach! Bo przecież znaku zakazu robienia zdjęć z fleszem nie zauważyła spod tlenionej i doczepianej czupryny! A to, że w pomieszczeniu jest ciemno, to na pewno na złość jej, żeby się w szpileczkach potknęła. Na myśl bezmózgiej kreaturze nie przyjdzie, że jak jest ciemno, to po coś, a nie dla rozrywki...
Pingwiny w depresji ewidentnej, osioł memlany na wszystkie strony, panterze w szybę wali się czym popadnie, tygrysicę wkurza zapachem kiełbachy z grilla, a z żółwia śmieje, że przewrócił się na skorupę i wstać nie może. Zamiast zawołać kogoś z opieki, to uhihani od ucha do ucha zdjęcia robią! To takie fajne - żółw się męczy!
Przy pawianach tablica jak wół, że ich nie karmimy. Ale, żeby zobaczyć jak pawian w wodzie brodzi, to rzucają chipsy, paluszki i inne przekąski - co w ręce wpadnie. Nie obchodzi ich, że pawian rzeczy takich trawić nie może i na pewno odpokutuje rozrywkę gawiedzi.
Jestem chyba masochistką, bo w ZOO byłam już co najmniej 15 razy i zawsze obiecuję sobie, że już tam nie wrócę, bo nie mogę patrzeć na męki zwierząt. A potem wracam, głupio wierząc, że coś się zmieni, że ludzie zmądrzeją. Niestety, ludzi ogarnia coraz większy debilizm.

_________________________________________________________________________________

Szaro, buro, byle jak? Mi się podoba! Szary wbrew pozorom nie jest smutnym, jesiennym kolorem. Nie lubię zresztą podziału kolorów na pory roku. Po co się ograniczać?! Jeśli mam ochotę założyć sukienkę w kwiaty w zimę, to po prostu to robię. Ludzie zbyt poważnie podchodzą do mody i stroju. Przecież strój ma wyrażać nas, nasz humor, a nie porę roku...
Mimo szalejącego słońca miałam ochotę na szarości, więc je ubrałam. Brak większej filozofii.

Bluza - adidas Originals via www.hoodboyz.de (kolekcja jesień 2014)
Sukienka - Joanna R. Wodzińska
Buty - Deezee
Plecak - Candy Friday
Naszyjnik - Słyszę Jak Pachniesz
Paznokcie - La Premiere

Zdjęcia - AMeyka

NA ALLEGRO WYSTAWIŁAM NOWE RZECZY - ZAPRASZAM http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=25217957