2014/08/15

All the dope things


Pudła z butami piętrzą się niemal pod sam sufit, stos torebek leży na stoliku, pod stolikiem kartony z ubraniami, których chcę się pozbyć, przy łóżku kolumny gazet i książek, balsamów i kremów do wszystkich możliwych części ciała. Na podłodze, półkach i właściwie wszędzie - porozwalane ubrania. Spodnie, koszulki, paski, kurtki - mimo, że mamy środek lata, dziesiątki adidasów, bo codziennie przecież muszę nosić inne. Książki i magazyny wszystkie porozpoczynane, żadna nie dokończona - czytam, to, na co akurat mam nastrój. Albo i oglądam obrazki, bo czasem i to jest potrzebne.
Aparat na podłodze, dwa Mac'i na podłodze, iPad na podłodze, ładowarki do tego wszystkiego na podłodze, do tego kilka par słuchawek, Ride przeciw komarom, pełno pustych opakowań po wszystkim, metek, papierów, które wypychały buty -  człowiek jak z łóżka schodzi, to nie ma gdzie stanąć.
To opis tylko i wyłącznie mojej sypialni, dalej również chaos. Brudne ubrania w koszu na pranie, za koszem, przy koszu, na pralce, w pralce. Kosmetyki wszędzie, ręczniki wszędzie.
W kuchni porządek, bo kuchnia, to kuchnia, tam się jedzenie robi, więc musi być według przykazań sanepidu.
W salonie właściwie też porządek, jeśli nie liczyć wielkiego roweru na środku i dwóch suszarek do prania, na których od tygodnia wisi to samo pranie.
Po co Wam to piszę?
Bo właściwie mi to nie przeszkadza! Bo nie trzeba mieć perfekcyjnego pokoju i domu i wszystkiego, żeby być wartościowym człowiekiem. Na wielu blogach ( i nie tylko) jest właśnie kreowany taki idealny, śnieżnobiały, pełen ustrojonych słoiczków, w których jest lemoniada, pięknych wazoników ze świeżymi kwiatkami, cudownych tarasów i przeuroczych dekoracji wizerunek.
Ludzie tam żyją, czy sprzedają bilety do zwiedzania? Przecież to a) jest czasochłonne b) jest bezosobowe - tak, wystrój jak z magazynu jest bezosobowy, a nie "cool" c) jest sztuczne d) mieszkanie ma służyć wygodzie, wypoczynkowi, a nie podziwianiu.
Wiem jednak, że te moje stosy wszystkiego to skrajność i czasem i ja mam ich dość i sprzątnę i mam prawie jak z magazynu.
Piszę to też, bo kiedyś te wszystkie idealne wnętrza wpędzały mnie w kompleksy. A dziś położyłam się, by napisać posta (jak zawsze nie wiedząc o czym będzie), rozejrzałam się i stwierdziłam, że lubię, to co widzę. Że nie powoduje to już wyrzutów sumienia i kompleksów. Że tak jest ok. I że muszę się tym z Wami podzielić, bo może macie podobny problem z "idealnością", zadręczacie się, czujecie, że jest nie tak, jak powinno, bo ludzie "każą" inaczej. Nie, jest dobrze, jeśli Wam jest z tym dobrze.

________________________________________________________________________________

A oto moja "niebądźklonowa" propozycja na wieczorową sukienkę w codziennej stylizacji. Tak jak pisałam - są sportowe buty, sportowa bluza, pasująca torebka i jeden dodatek. Bez kombinacji z kolorami i printami. Dwa kolory. Dwa style. A jaki efekt!

Sukienka - nie pamiętam
Bomber - Cropp
Buty - Nike via Hoodboyz
Torebka - Furla








22 komentarze:

  1. masz bardzo dobre podejście do tego i zgadzam się z Tobą! :)
    świetna stylizacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz bosko ;) a post świetny, mnie zawsze jakoś te piękne i sterylnie czyste wnętrza wpędzały w kompleksy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wow ta sesja jest genialna <3 a stylizacja super, wszystko w niej jest idealne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ehh.. znam ten stan i chaos.
    Swietnie wygladasz :) buty sa fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne zdjęcia! Wyjątkowe miejsce! Świetna stylizacja! I święta prawda! Nie mam nic do dodania ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bosko!świetna miejscówka! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. porządek nie czyni człowieka!
    przede wszystkim to są idealne zdjęcia wzięte z tumblra bądź magazynów wnętrzarskich i każdy wychowuje się w tej kulturze aspirując do tego.
    ale tu chodzi o to, by czuć się samemu w tym wszystkim dobrze.

    ps. a stylizacja boska! świetne miejsce!

    pozdrawiam cieplutko!
    jesuswannatouchme.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnie dziekuję za propozycję!:D
    Kochana a gdzie były robione fotki?:)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie połączenie i dobry tekst! MAM TAK SAMO <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Nice:) x
    Bianka
    http://ruhamania.blogspot.hu/

    OdpowiedzUsuń
  11. hahaha, jakbym czytała opis mojego pokoju :D To super, że nie tylko ja żyję
    w tak dziwacznych warunkach ;)

    Zdjęcia i zestaw jak zawsze super <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham czytać Twoje posty, masz świetny styl pisania. Ja w pokoju też utrzymuje taki artystyczny nieład, dużo lepiej mi się myśli i rysuje w takim otoczeniu niż w idealnie posprzątanym pomieszczeniu..Szkoda, że moja mama tego nie rozumie xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj jak ja lubię czytać te Twoje przemyślenia! Racja w 100%, choć ja osobiście bałaganu nie znoszę - duszę się wtedy, ale też rozpieprzają mnie totalnie te idealnie wrzucane na instagrama czy FB/blog zdjęcia, wszystko białe, wszystkie blogerki czytają Vogue w oryginale, mają błyszczki do Chanel i torebki Michael Kors. Rzeczywiście, nic tylko podziwiać, tylko ile w tym prawdy? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uwielbiam ten swój chaos, bałagan i z swobodą się w nim odnajduję :) a gdy ktoś broń boże posprząta mi w pokoju, to później przez tydzień mam nie ogar i szukam wszystkich rzeczy grrrr :/
    Rozporek sukienki jest czadowy!! :) mega zmysłowo i kobieco wyglądasz w tej kiecce :)
    pozdrawiam :) Daria

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna sesja!
    Miłego dnia,
    DaisyLine

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem pedantem i skrajny chaos budzi we mnie niepokój, jednak rozumiem o co ci chodzi, mieszkanie jest po to aby w nim żyć' a nie bez przerwy je sprzątać.
    Fantastyczne zdjęcia
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Klimat zdjęć jak zawsze mnie łapie za serce :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Trzecie zdjęcie od dołu <3 !!!

    Ja od dwóch tygodni zbieram się na odkurzenie. Dochodzę do wniosku, że łatwiej jest nałożyć klapki na syry i iść dalej niż poświęcić 45 min swojego cudownego dnia na odkurzanie. Cóż, mieszkanie samej prze 4 tyg, nie motywuje do działania. Z reguły pojawia się myśl "sprzątnę przed ich powrotem", "sama tyle nie brudzę" :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę przyznać że to jedna z Twoich najlepszych sesji - wszystkie kolory idealnie współgrają - jest zimna i ciepła zarazem.A rozcięcie w sukience jest zniewalające ! :)

    OdpowiedzUsuń

Masz pytanie do posta? Chcesz podzielić się swoją opinią?
Napisz do mnie maila - wiktoria.celmer@confassion.com
Dziękuję!

If you have any question or want to share your opinion please write me an email - wiktoria.celmer@confassion.com
Thank you!