2014/08/13

Nie bądź klonem odc. 4, czyli alternatywny sposób na czarną sukienkę wieczorową

Niektórych ubrań nie nosimy często. Są kupowane na szczególne okazje - bal maturalny, wesele, przyjęcie, bankiet. Kupujemy i po jednym razie odrzucamy w kąt. Nie mówię o przysłowiowej, koktajlowej "małej czarnej", lecz o prawdziwej, wieczorowej sukience, długiej, eleganckiej. Chcę jednak zwrócić Waszą uwagę na to, że wieczorowo, czy nawet balowo, nie znaczy zaraz falbaniaście, strojnie, bufiasto, z wielkimi dekoltami, nie daj boże gorsetem i cekinami.
Piękno tkwi w prostocie, a prostocie możemy nadać odświętnego charakteru dodatkami - przepiękne buty, ekskluzywna biżuteria, misternie zrobiona fryzura, zniewalający makijaż. Uwierzcie mi, że będzie to wyglądało dużo lepiej, niż nie wiem jak wymyślna sukienka.
Owa sukienka, nie jest też małym wydatkiem. Zazwyczaj oscyluje w granicach kilkuset złotych. Nic dziwnego więc, że kupując ją, chciałoby się wyjść w niej więcej niż raz na rok.
Dlatego też stworzyłam kilka rad, które pomogą Wam stworzyć z wieczorowej sukienki, strój jak najbardziej codzienny. Najważniejszy jest oczywiście wybór samej sukni, jako elementu bazowego.


Z bardzo strojnej sukni nie da się zrobić stroju na co dzień. Dlatego na samym początku podkreślałam jak ważna jest prostota. Nie mówię też oczywiście o projektach haute couture, tylko o tym, co proponują nam zwykłe, sieciowe sklepy, ewentualnie popularne internetowe platformy, czy młodzi projektanci. Jednak wybór do prostych nie należy - sukienka musi mieć prosty fason, ale także posiadać "to coś". Zwykły czarny wór odpada. Dlatego szukajcie drobnych ozdobników w postaci delikatnej koronki, przezroczystości, rozporka czy asymetryczności. Ma mieć charakter, ale nie może być przytłaczająco i balowo.


Żeby wykorzystać nabytą kreację również na wyjścia z przyjaciółmi, czy do klubu, trzeba zestawić ją z elementami w innym stylu. Polecam sportowy, bo wtedy elegancja nie rzuca się w oczy i cały strój nabiera lekkiego charakteru. Narzucamy sportową bluzę (oczywiście musi współgrać z sukienką i pasować do efektu, który chcemy uzyskać), nonszalancko podwijamy rękawy i już mamy pierwsze koty za płoty!


Sportowa bluza, to i sportowe buty. Równowaga musi być zachowana nie tylko w przyrodzie, ale i modzie. Dobierz buty tak, żeby pasowały do bluzy. Nie mieszaj printów i nie szalej z ilością kolorów. Nie rób z eleganckiej kreacji modowego freaka, bo nie takie było zamierzenie!



Torebka - niech zawiera w sobie połączenie sportu i elegancji. Mój wybór padł na Candy Bag marki Furla. Elegancka, ekskluzywna, ale ma w sobie dużo luzu i sportowej lekkości, dzięki temu, że wykonana jest z gumy. Wachlarz kolorów jest szeroki, ale w tym wypadku polecałabym czerń lub transparentność. Lub czarną transparentność ;-)

Dodatki nie są tu niezbędne, strój i tak przykuwa uwagę! Jeśli jednak czujesz, że czegoś brakuje, to wybierz jeden, zdecydowany element. 

Jak widzicie, możecie cieszyć się swoją elegancką kreacją nie tylko od święta, ale i w dni powszednie (o ile nie kosztowała kilku tysięcy i nie jest haute couture - wtedy bym nie ryzykowała!). Nie ma co chować po szafach i oszczędzać na przyszłość - podoba Ci się, to noś!
W kolejnym poście tradycyjnie pokażę mój zestaw z sukienką. Bądźcie czujne!