poniedziałek, 18 sierpnia 2014

You like your girl's insane || 50's style


Natłok moich myśli i planów mnie przeraża. Mam milion myśli na minutę, milion pomysłów, milion planów, milion zamiarów i bóg wie jeszcze czego. Najgorzej, że 99% z tych moich przebłysków geniuszu jest do niczego, a ten 1%, który naprawdę jest coś wart, zawsze mi umyka. Zapominam, zastępuję czymś innym i tyle z pracy mojego umysłu.

Tak jak dziś - większość czasu zajmowało mi myślenie o idiotyzmach i kombinowanie jak koń pod górę. Kilka pomysłów i zamiarów było jednak godnych uwagi. I co? Teraz mi się o nich przypomniało. O 21:50, gdzie mam do zrobienia jeszcze dużo prozaicznych rzeczy, i mojego planu podbicia świata za nic nie wprowadzę teraz w życie. A do jutra zapomnę! A jak nie zapomnę, to na pewno znajdę jakieś nowe, "błyskotliwe" idee. Albo je oleje, bo stwierdzę, że mi się nie chce i że wolę porobić wielkie nic, niż podbijać świat. O tak, wielkie nic jest takie kuszące!
Zatem zacznę od dziś! Idę! Życzcie mi powodzenia

____________________________________________________________________________

Zdjęcia z Italii. Włoskie kobiety zawsze kojarzyły mi się z chustą na głowie, ołówkową spódnicą i najlepiej chochlą w ręku. Albo michą prania! Albo całą familią na rękach. Może kiedyś tak było, ale teraz jest to dalekie od prawdy. Włoskie kobiety są obklejone cekinami układającymi się dumnie na piersi w napis "Armani Jeans" czy "Calvin Klein",  ubrane w podarte jeansy, kowbojskie botki w środku lata oraz dumnie dzierżące w dłoni podróbę Louisa Vuitton. Dupa blada ( a raczej spalona, bo opalenizna na skwarkę to włoski must have), prawdziwych, włoskich i stereotypowych pań domu nie spotkałam. Sama musiałam zrobić powrót do korzeni.

T-shirt - Nesky Green
Spódnica - NN
Torebka - Furla
Buty - Furla
Paznokcie - www.lapremiere.pl






34 komentarze:

  1. Uwielbiam chustki w takim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialnie wyglądasz w tej stylistyce <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia, jak zawsze zresztą :) Zdecydowanie masz jedne z najlepszych, najbardziej klimatycznych zdjęć jakie było mi dane oglądać w polskiej blogosferze :)
    P.S. Pierwsza część Twojego wpisu - zupełnie jakbym czytała o sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądasz genialnie w tym zestawie, a zdjęcia są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fenomenalnie, zjawiskowo, idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie zdjęcia z klimatem, piękne!

    OdpowiedzUsuń
  7. NA Sycylię trzeba było pojechać :) a zestaw pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  8. kobieto ! wszystko na plus

    OdpowiedzUsuń
  9. zdjęcia cudne a zestaw powala na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ach to Twoje spojrzenie;p

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale zdjęcia *_* Buty zajebiste !!! A cała stylizacja, nic dodać nic ująć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skąd jest ten "naszyjnik"? Widzę go już u drugiej osoby i bardzo mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialny klimat - brawo! <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Naszyjnik jest wspaniały a zdjęcia mają moc!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne zdjęcia! Właśnie to już nie pierwsza opinia taka o faktycznym stylu Włoszek obecnie. Pewnie są wyjątki, ale my chyba zbytnio sugerujemy się kampaniami Dolce&Gabbana, a rzeczywistość w każdym kraju taka sama - są te dobrze ubrane kobiety, jak i te które lubują się w kiczu.

    Za to Ty wyglądasz świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. 3 fota miazga! Klimacik :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow, mega zmysłowe i klimatyczne zdjęcia kochana! Perfekcyjna sesja! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie piękne zdjęcia i ten klimat- super!

    OdpowiedzUsuń
  19. ślicznie wyglądasz :)
    http://locastrica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. ale mrocznie.... uwielbiam to

    OdpowiedzUsuń
  21. zdjecia zwalają z nóg! Bardzo podoba mi się cały zestaw

    OdpowiedzUsuń
  22. Rewelacyjnie wyglądasz, świetne zdjęcia :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. GENIALNIE!! LOOK I STYLIZACJA ZDJĘĆ!!

    Pozdrawiam:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  24. o mój boże! ile tu seksu! kobiecość na 100%.
    a ja włoskie kobiety widzę tak:http://carterstein.com/wp-content/uploads/2013/12/MONICA-BELLUCCI-1038x576.jpg

    OdpowiedzUsuń
  25. Kobieca, pewna siebie, ostra - taka lubię Cię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. mega super ta sesja!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciuchy fajne, ale twoja twarz zawsze taka sama na zdjęciach, albo "zła" albo poprostu pusta i nic nie wyrażająca... kiedy zobaczymy jakiś naturalny, ładny uśmiech?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie jestem typem uśmiechającym się na zawołanie i przy każdej okazji. Nie mam słodkiego stylu, nie jestem słodka, a uśmiech jest ewidentnie czymś słodkim - przynajmniej ten na zdjęciach. Wyobrażasz sobie moje stroje i sesje z uśmiechem?! To jakaś parodia by była.
      Taki mam styl - nieuśmiechający się. Nie będę robić niczego wbrew sobie.

      Po za tym - jak się uśmiecham to mi się nos rozpłaszcza ;)

      Usuń
    2. Oj i tu się mylisz. Przecież uśmiech nie zawsze musi być słodki! :) A co do rozpłaszczania nosa, jakoś nie zwróciłam na to uwagi, a twój wydaje się w porządku i myślę że nawet po lekkim "rozpłaszczeniu" wyglądałby całkiem atrakcyjnie i spełniał swoją rolę :)

      Usuń
  28. 1 i 4 zdjęcie wgniotło mnie w ziemie - a wiesz, że na blogu to właśnie zdjęcia są dla mnie najważniejsze. MAGIA. Zazdroszczę włoskich wakacji, nawet sobie nie jesteś w stanie wyobrazić, jak bardzo!.

    OdpowiedzUsuń