poniedziałek, 8 września 2014

Quench my desire || Love Moschino + Yeah Bunny + La Premiere's Karl Lagerfeld



Wena twórcza. Coś co niby posiadam, co dopada mnie znienacka i gdyby tylko dopadało mnie w momencie, gdy tego potrzebuję, to już dawno byłabym "impotentem" finansowym (dla tych, którzy nie zrozumieją - wiem, że to jest potentat, ale z impotentem to prywatny żart sytuacyjny). Jednak gdzie tam! W momentach takich jak ten, gdy silę się na sklecenie kilku ciekawych zdań, mam totalną pustkę w głowie. Za to przed zaśnięciem, gdy nagle obudzę się w nocy, pod prysznicem albo w sytuacji... hmm nazwijmy ją gastryczną, mam miliony pomysłów!


Kasia Tusk (sorry, jakaś dziwna siła pcha mnie do regularnego czytania jej bloga; właściwie to trzeba jej przyznać, że jest bardzo miły dla oka) radzi żebyśmy zawsze miały przy sobie notatnik, żeby zapisać sobie pomysły i to uchroni nas przed ich stratą. Ok, to mam pod prysznic wchodzić z notatnikiem? Rozbudzać się, gdy już praktycznie śpię i chwytać mój dziennik, by zapisać swój przebłysk geniuszu? Tak naprawdę, to jedyny moment z w/w, gdy ten notatnik mieć mogę, to gdy ogrzewam ceramikę. Wtedy właściwie nic nie stoi na przeszkodzie bym sobie popisała dla umilenia czasu.
Ale w reszcie przypadków mam przerąbane. Bo moje wrodzone lenistwo nie pozwoli mi na nagłe przerwanie gorącej kąpieli, by zapisać myśl. Na pewno nie otworzę oczu, nie zapalę światła i nie będę planować o 2 w nocy zawładnięcia światem.

A moje "dzienne" pomysły, są co najmniej... specyficzne. Chyba jednak nie zostało mi nic innego, jak zawiesić notatniczek na szyi i spisywać mój geniusz w strugach prysznicowego deszczu. Jakże to poetyckie!

_______________________________________________________________________________

Podobno piękno tkwi w prostocie, a diabeł w szczegółach. Zatem postanowiłam połączyć jedno i drugie. Najprostsze na świecie elementy garderoby - jumper, spódnica, baleriny i torebka. Normalka, basic, must have każdej kobiecej szafy. Ale, ale... wcale nie jest tak nudno i zwyczajnie, jakby się mogło wydawać. A wszystko dzięki detalom. Ciekawy print na bluzie i torebce, przeźroczyste wstawki w spódnicy, niecodzienność balerin (na zdjęciach tego nie widać, ale są kauczukowe z wypustkami a'la ćwieki), unikatowy manicure i czerwień na ustach sprawia, że niby najprostsze połączenie na świecie daje się zauważyć.  I to lubię.

Bluza - Yeah Bunny
Spódnica- nn
Torebka - Love Moschino
Baleriny - Love Moschino
Okulary - Solano Eyewear
Paznokcie - La Premiere

Zdjęcia - AMeyka







22 komentarze:

  1. such a cool look!

    www.bstylevoyage.blogspot.com
    xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Yummy ale przepyszne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Choć czerń noszę rzadko, to taki zestaw śmiało bym nałożyła i ruszyła na miasto! Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś tak zawsze bardziej ciągnie mnie do twoich tekstów, niż do zdjęć :) Aczkolwiek nie można ci odmówić talentu w dobieraniu ubrań, jesteś w tym na prawdę bardzo dobra.
    Ale i tak wolę teksty! *u*

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, ale super zestaw, a torebki zazdroszczę jak cholera! Ja mam tak, że najlepsze pomysły przychodzą mi, gdy usypiam, oczywiście rano już nie pamiętam..

    OdpowiedzUsuń
  6. wodoodporny notatnik pod prysznic... ja często cierpię na brak weny

    zestaw cudny

    OdpowiedzUsuń
  7. Suuuper look! I ta genialna bluza Yeah Bunny <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Musisz zainwestować w notatnik z łańcuszkiem i pisać pod prysznicem!!
    Jaką książkę Jodi Picoult (nie licząc "To co zostało") lubisz najbardziej?

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak to właśnie z weną jest. Nigdy jej nie ma, kiedy jest najbardziej potrzebna. Ale wenę można obudzić! Ja np. lubię otaczać się ładnymi przedmiotami, wypić herbatę w pięknej filiżance lub obejrzeć SATC i voila, od razu powraca!
    Pozdrawiam cieplutko!
    www.patsycatsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialnie ♥ ! Ta bluza jest cudowna ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie zapisuje pomysły, ale wspomnienia ;)
    Ładne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nice:) x
    Bianka
    http://ruhamania.blogspot.hu/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zwykle klasa sama w sobie. Super stylizacja i fajna sesja!

    OdpowiedzUsuń
  14. rewelacyjne zdjęcia! wyglądają jak z vogue'a :). bardzo podoba mi się Twoja bluza :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak z weną bywa nam czasem nie po drodze, ale Twoje teksty zawsze czytam z wielką ciekawością.
    Zestaw jest super - duże TAK:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Absolutnie jest cos interesujacego w Twoim blogu :-)
    Ciekawe wpisy,piekne zdjecia.
    Nic tylko delektowac sie caloscia

    OdpowiedzUsuń