poniedziałek, 24 listopada 2014

Czytaj ksiazki! odc.4 - "Paryski Szyk - podręcznik stylu" oraz "Kobiety, które wstrząsnęły światem mody", czyli książkowe pozycje dla miłośników mody


Z racji mojego "zawodu" oraz osobistego zamiłowania do mody, gdy tylko mam czas zaczytuję się nie tylko we wciągających powieściach, ale również pozycjach nazywanych przeze mnie "branżowymi". Niech ta nazwa jednak Was nie zmyli, bynajmniej nie są to książki tylko i wyłącznie dla blogerów i ludzi pracujących w modzie. Są to pozycje dla każdego, kto choć trochę interesuje się swoją prezencją bądź modą, jako ogółem. Kto chce rozwijać się w tej dziedzinie, uczyć się sztuki ubioru, poznawać jej teraźniejszość oraz przeszłość.
Skoro czytacie mojego bloga, to zakładam, że chętnie sięgniecie również po fachową literaturę. Dlatego w dzisiejszym odcinku "Czytaj książki!" zapraszam Was na recenzję dwóch "modowych" pozycji wartych poznania. Nie tylko rozbudzą Waszą modową kreatywność, ale też przekażą podstawowe, ale wcale nie tak oczywiste zasady tworzenia stylizacji. Do tego zaskoczą Was całą gamą przeróżnych ciekawostek.



1. "PARYSKI SZYK - Podręcznik stylu" Ines de la Fressange oraz Sophie Gachet




Jeśli marzy Ci się Paryż, kochasz francuskie filmy, francuskie piękności oraz francuskich mężczyzn to ta pozycja jest dla Ciebie. Jeśli nie darzysz w/w rzeczy większymi uczuciami, ale ciekawi Cię pojęcie "paryskości" i "francuskości" to również możesz po nią sięgnąć i się nie zawiedziesz.


Nie ukrywam, że zdecydowałam się na jej zakup, bo przyciągnęło mnie jej ekskluzywne wydanie oraz przejrzysta, jakościowa treść. Liczyłam, że będzie miłą, niezobowiązującą i pouczającą lekturą na sobotnie popołudnie i dokładnie tak było.
Idealna, by zasiąść przy gorącej czekoladzie i ciastku, przykryć się pledem i poświęcić dwie godziny na relaks. Relaks, który nie tylko przyniesie odświeżenie dla ciała i umysłu, ale będzie też konstruktywnie wykorzystanym czasem.

Z "Paryskiego Szyku" dowiecie się, jak ubrać się jak Paryżanka, jak zorganizować garderobę i łączyć jej elementy, by zawsze wyglądać z klasą. Bo klasa nie jest wyłącznie "przysłowiowym" garniturem ze szpilkami. Klasa to również jeansy, biała koszula i trampki.
By zbudować swój wizerunek potrzebny jest pewien "basic". Niby oczywiste rzeczy typu marynarka i jeansy, ale autorki pokazały je od zupełnie innej strony. Np. przeczytałam, że do skórzanej ramoneski nie powinno się (jeśli chce się mieć "paryski szyk") nosić skórzanych, ciężkich motocyklowych butów. Cytując "nie jesteśmy Marlonem Brando". Właśnie najbardziej doceniam tę książkę za wszelkie rady na "nie". Przestrzegają przed modowymi faux paus, które bardzo łatwo popełnić przez zaniedbanie, nie zwrócenie uwagi.

Rady nie kończą się jednak na ubiorze. W poradniku znajduje się też dużo wskazówek kosmetycznych (tutaj przyjemne zaskoczenie, bo Paryżanki zachwalają sposób malowania oczu, który stosuję od lat - otóż nie malują dolnych rzęs), savoir vivre'owych oraz -  ogromna gratka dla tych z Was, które wybierają się do Paryża - mnóstwo przydatnych paryskich adresów. Jeśli w końcu wybiorę się w podróż do Paryża, to na pewno wezmę "Paryski szyk" ze sobą. Nie tylko ułatwi mi podróż, ale  również urozmaici proponowanymi miejscami.

Poradnik zachwyca szatą graficzną, przejrzystością, dużą ilością informacji napisanych z humorem i przymrużeniem oka. Jeśli szukacie poradnika typu "ubierz się tak i tak, a do tego zrób taki i taki makijaż", to się rozczarujecie. Ta pozycja owszem, daje rady, ale w sposób, który pozostawia miejsce na własny styl i pobudza kreatywność. Nie chodzi o to, by ubierać się i wyglądać kropka w kropkę jak Paryżanki, ale żeby z ich stylu zaczerpnąć elementy, które pasują do Waszego "ja".





2. "Kobiety, które wstrząsnęły światem mody" Bertrand Meyer-Stabley


Coco Chanel, Muccia Prada, Sonia Rykiel, Vivienne Westwood, Jeanne Lanvin  - każda fashionistka zna te nazwiska. Każda fashionistka marzy o tym, by nosić kreacje sygnowane tymi nazwiskami. A to tylko kilka "Kobiet, które wstrząsnęły światem mody". Uosobienia luksusu, kreatywności, jakości i piękna. Każda inna, ale każda wspaniała. Ich projekty są nam (skoro gościcie na blogu o modzie, to zakładam, że co nieco o niej wiecie) znane, ale co z ich biografią? Czy wiemy, co pchnęło je do projektowania? Skąd czerpały pomysły? Jakie były, jaki był ich los? Uwierzcie mi, historie tych wspaniałych kobiet są jeszcze bardziej inspirujące niż ich projekty!

Zdecydowana, pewna siebie, ba, nawet przebiegła Coco Chanel, która z niczego stworzyła jedno z największych imperiów mody. Vivienne Westwood tak ekstrawagancka, że zwana "Matką Boską Punkowską". Muccia Prada, jedyna kreatorka mody, która znalazła się na liście "najbardziej wpływowych ludzi" według "Timesa"! Jeanne Paquin była pierwszą kobietą, która zarządzała domem mody. Do tego otwartym przez siebie.

Są to kobiety niebywale silne, inspirujące, które pokazują, że ciężką pracą, otwartym umysłem i zapalczywością można dokonać naprawdę wielkich rzeczy. W większości tworzyły w niezwykle trudnych czasach, gdy kobiety nie były poważane, świat stał na krańcu rewolucji, a moda była niezwykle zachowawcza. Do tego trudna sytuacja ekonomiczna, a one mimo wszystko dokonały niemożliwego. Stały się historią mody. Jednego z największych światowych przemysłów, który coraz bardziej się rozwija, a one są jego fundamentami.

Zawsze obawiam się biografii. Często są ciężko, wręcz historycznie napisane, obfitujące w zbędne szczegóły, po prostu męczące. Jednak tym razem byłam bardzo miło zaskoczona. Całość napisana jest lekko, czyta się niemalże jak powieść. Brak przytłaczających szczegółów, za to jest wiele bardzo interesujących drobiazgów. Obiektywność, przedstawianie "suchych" faktów, bez wciągania w to osobistych emocji bardzo mi się podoba. Autor biografii nigdy nie powinien sugerować swoich uczuć czytelnikowi, nie kierować jego opiniami. Jedynie ukazać prawdę w jak najciekawszy i najbardziej przystępny sposób. Bertrand Meyer-Stabley zrobił to po mistrzowsku.

Bardzo podoba mi się rzeczowość książki. Jest w niej idealna ilość informacji, przedstawionych w idealny sposób. Polecam wszystkim fanom mody i jej historii, jako jeden z "basiców". Da podstawową wiedzę, dobrą rozrywkę oraz dużą ilość anegdot do sypania podczas modowych meetingów. Must have na książkowej półce fashionisty.


3 komentarze:

  1. oo bardzo ciekawe książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo to są dwie książki, które mam na liście. Pierwszą miałam nawet w ręce, ale odłożyłam na półkę, bo nie byłam jej pewna. Ale, urodziny się zbliżają, po drodze jeszcze Mikołajki, a później święta, więc liczę, że będę miała co czytać.

    Co do biografii też mam czasem takie obawy. Raz czytałam biografię Coco Chanel "Sypiając z wrogiem". Dość ciężka lektura, wiele faktów historycznych było. Myślę, że dla osób, które nie są świetnie obeznane z historią I i II wojny światową, z pewnością cięższa lektura niż dla miłośników historii.

    OdpowiedzUsuń
  3. obie książki są na mojej wish liście ;)

    OdpowiedzUsuń