2014/11/06

Nie bądź klonem odc. 6, czyli jak dobrać parkę


Ostatnio pod postem moja "Stała Czytelniczka" poprosiła mnie o radę, jak nosić parkę, by "nie być klonem". Odpowiedziałam pokrótce w komentarzu, a teraz czas na obszerną odpowiedź w poście. Mam nadzieję, że pomogę nie tylko Tobie, ale i innym odwiedzającym.

To zaczynamy! Oczywiście od wyboru parki...


90% parek to kurtka khaki z ogromniastą ilością kieszeni, zameczków, futerek i innych tego typu "precjozów". Nic dziwnego więc, że większość z nas myśli o jej zakupie z niechęcią. Ogólnie wydaje mi się, że myśl o zakupie jakiejkolwiek zimowej kurtki napawa zgrozą. Same zauważcie - wybór jest tragiczny. Jakość często jeszcze bardziej tragiczna, a ceny z kosmosu. Jest wybór - wydać minimum pół tysiąca złotych na ortalionowego ludzika Michelin, lub kurtkę, która nadaje się tylko na polowanie lub ryby (drodzy "projektanci" - taka ilość kieszeni, którą umieszczacie w kurtkach jest naprawdę potrzebna tylko rybakom! normalny człowiek nie nosi ze sobą spławików, siatek i haczyków i nie musi mieć tego zawsze pod ręką...). 
Ale pozostałe 10% napawa nadzieją. Jak się człowiek uprze, to może znaleźć i ciepłą i ładną i stylową kurtkę poniżej 500 zł. Ja swoją znalazłam w Pull&Bear, a Wam polecam zajrzeć na Zalando, albo Answear, albo inny tego typu multibrandowy przybytek. Naprawdę są ciekawe propozycje (nie,nie jest to post sponsorowany) w dobrych cenach. Wszystkie powyższe propozycje znajdziecie właśnie na Zalando.
Tak jak napisałam wyżej. Wybierając parkę, postawcie na oversize albo kobiecy krój. Nie wybierajcie półśrodków w postaci sznurka w pasie, który możecie związać i wyglądać wtedy jak dmuchana klepsydra. Albo rozwiązać i wygladać jak zdeformowany dzwonek - ach te moje metafory! I koniecznie zrezygnujcie z koloru khaki i futerek. I miliona kieszeni.


Gruba, wełniana czapka, w której Wasza głowa będzie "tonęła" - to jest to. I musi mieć pompon! Kolor kontrastujący z parką i wszystko gra.

Nigdy nie dobierajcie szalika do czapki/rękawiczek. Nie ma nic gorszego od kompletów. To totalny brak wyobraźni. No chyba, że nie lubicie wzorów i kolorów i look musi być jednokolorowy, to wtedy wszystko jest wybaczalne. Trzeba tylko nadrabiać materiałem i fakturą.

Kozaki - brzydal! Nie, fuj, nigdy. Ps. Timberlandy i Emu znajdziecie w dobrej cenie na www.butsklep.pl


Oprócz spódnicy ołówkowej, myślę, że niektóre długie i rozkloszowane też będą dobrze wyglądać. Na razie jest to obraz w mojej głowie, więc może nie próbujcie tego w domu, dopóki nie napiszę, że rzeczywiście można? ;) Miniówki oczywiście do parki i ciężkich butów jak najbardziej, ale to już oklepany zestaw. Tak samo jak boyfriendy i rurki. Ale wiadomo, że czasem i taką opcję wybrać trzeba. Wtedy ratujcie się ciekawymi dodatkami, fryzurą, makijażem. 

Napiszcie proszę w komentarzach na jaki wybór Wy postawiłyście w tym roku?





9 komentarzy:

  1. Taka bordowa pareczka to by mi się przydała...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre, dobre. Taaa, mam podobna wizje parki tylko ze no nie wiem jak bede w tej 7/8 i w emu wygladala... Ale masz racje - cos takiego jak proporcje sylwetki to relikt przeszlosci!!!
    Pozdrawiam, swietny post, sie zaczytalam;)
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  3. No i się doczekałam obiecanego posta, i to całkiem szybko. Dziękuję :-)))

    Super propozycje, obecnie poszukuję czegoś w stylu kapoty nr 4, tzn. taki krój bardzo mi odpowiada, tylko jeszcze nieco mniej schowków na spławiki i będzie idealnie ;-) Pomysł z pomponiastą czapeczką również kupuję (szara jest boska) + oczywiście duża torebka.
    Ołówkowej spódnicy mówię stanowcze "nie", jednak zostanę przy spodniach.
    Co do butów, jeszcze nie zdecydowałam, dzięki za podanie stronki sklepu :-)

    Super, że podjęłaś temat. Jak zawsze czekam na jeszcze więcej nowych, interesujących postów :-)

    Z pozdrowieniami
    Stała Czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję, cała przyjemnosć po mojej stronie ;)
      Daj znać, gdy znajdziesz wymarzoną kurtkę ;)

      Pozdrawiam,
      Wiki

      Usuń
  4. Patrząc na Twoje propozycje, to ja mam i parkę z futerkiem, i wiązaną sznurkiem w talii, a dziś nosiłam do niej jeszcze seledynową czapkę(bo w takim kolorze też miałam spódnicę). No, ale miałam czarną torbę i masywne botki :D Generalnie, lubię moją parkę mimo futra, bo ma jedynie dwie duże kieszenie, gdzie wkłada się ręce czy cokolwiek innego od góry, ale jednak taką bordową czy czarno-białą z chęcią bym u siebie w szafie zobaczyła!

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam te posty!:)

    świetna robota!:)

    pozdr

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie to opisałaś. Na temat i bez zbędnych szczegółów ; )) Chyba skuszę się na parkę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że poruszasz w postach tematy interesujące Twoich czytelników. Widać, że Ci na nich zależy i nie są Ci obojętni :)
    W ogóle to ciekawy temat, nie tyle "jak nosić parkę", ale "jak nie być klonem?", dobrze to opisałaś i dałaś konkretne, przydatne rady, bez masła maślanego ;D

    mój blog- ultradefensless

    OdpowiedzUsuń

Masz pytanie do posta? Chcesz podzielić się swoją opinią?
Napisz do mnie maila - wiktoria.celmer@confassion.com
Dziękuję!

If you have any question or want to share your opinion please write me an email - wiktoria.celmer@confassion.com
Thank you!