2014/11/27

Nie bądź klonem odc. 7, czyli jak nosić koronkę zimą.


Koronka i ubrania "bieliźniane" już od jakiegoś czasu świecą triumfy i na wybiegach i w sieciówkach i w street style'u. Jednak nie są łatwym orzechem do zgryzienia. Cienkie, dużo odsłaniają, wydawałoby się, że są idealne na lato. Ale gdzie w upalny dzień wyjdę w czarnej koronce?! Albo innej niż biała/pastelowa? Ta delikatna faktura wbrew pozorom jest za ciężka na letnie upały i słoneczne dni. Wygląda zbyt groteskowo. 
Jest za to idealna na wieczorne szaleństwa. Ale mam to do siebie, że nie lubię kupować "okazyjnych" ubrań i gdy coś bardzo mi się podoba, to chcę nosić to na co dzień, a nie czekać na specjalną okazję. I tu, paradoksalnie, jako wybawienie przyszła zima! Wyżej wspomniane cienkie i bardzo dużo odsłaniające ubrania z koronką mogą nadawać się na ciężkie mrozy (dobra z tymi ciężkimi, to przesadziłam, tak do -10, potem zostaje już tylko kombinezon narciarski) o ile zastosujemy wszystkim znaną "cebulkę". Warstwy, mieszanie materiałów, łączenie faktur i wzorów. Uwierzcie mi, koronka doda temu wszystkiemu lekkości, kobiecości i smaku. Jak ja to robię? Dowiedziecie się poniżej!


1. BASIC - koronkowe cudo.
W swojej szafie mam 2 sukienki z koronką (jedna czarna, druga srebrna,  obie w stylu tej na zdjęciu powyżej) oraz spódnicę maxi z przeźroczystym, koronkowym i rozkloszowanym dołem. Czaję się też na szorty, ponieważ są wygodniejszą opcją niż spódnica. 
Koronkowy element garderoby, to zarówno nasza podstawa, jak i dodatek (finalnie będzie widać tylko część danej rzeczy). To do niej dobieramy resztę, tak, by całość nie wyglądała ani wieczorowo, ani żebyśmy nie zmarzli. Proponuję darować sobie białą i pastelowe koronki. Czarna, siwa, czerwona, owszem, ale w delikatniejszą stronę nie idźmy, bo trend "biała koronka plus skórzane i ostre dodatki" jest oklepany. I zimą nie będzie wyglądał za dobrze.

2. OVERSIZE - luźna góra, która daje i komfort i ciepło.


Z założenia basic, czyli koronkowa cześć garderoby, ma być zakryta. Wystawać mają tylko zwiewne, koronkowe elementy. Albo góra, albo dół, albo i to i to. Lecz cały element nie może pchać się na pierwszy plan. I tak będzie widoczny.
W zależności jaki masz styl, w czym się dobrze czujesz, jaka jest faktyczna temperatura, dobierasz górę. Jedyna konieczna cecha, to oversize, taki minimum do połowy uda i mega szeroki. Spod którego zalotnie będzie wystawać koronka ze spodenek, spódnicy, sukienki. 
Możesz połączyć koronkę z koszulą w kratę i wtedy uzyskasz efekt glam rock z nutką grunge'a, założyć ogromny sweter z golfem i wyciągniętymi rękawami o totalnie grubym splocie, by czuć się komfortowo i wyglądać romantycznie. Tak samo w przypadku swetra "fuzzy" (włochatego), który romantyzmowi i komfortowi doda jeszcze lekkiego wariactwa. 
Efekt "codziennej seksowności" uzyskasz, gdy koronkę zestawisz z oversizowym swetrem z ogromnym dekoltem. Wtedy będziesz kusząca (świetnym rozwiązaniem jest założenie do w/w swetra sukienki, wtedy koronka będzie wystawać zarówno przy nogach, jak i dekolcie), ale i casualowa. 
Nie zapomnijmy o codziennej elegancji - wystarczy oversizowa marynarka w stylu lat 90 i wyglądasz i modnie i kobieco i wystarczająco casualowo.


3. Dół - klasyczny, "wzorowy", rockowy bądź przytulny.



Do czerwonej koszuli - podarte lub skórzane rurki. Do romantycznego sweterka - cieliste, czarne lub wzorzyste (polecam kropki) rajstopy lub grube getry ze splotem. Do czarnej marynarki - rajstopy we wzory (nie obawiaj się łączyć koronki ze wzorami! o ile są w tym samym kolorze, co koronka, to efekt będzie super) bądź rurki (skórzane, z dziurami - jak wolisz). 
Szeroki sweter z dekoltem zestawiłabym natomiast z ciemnymi rajstopami i botkami na obcasie. 

4. MOC NA NOGACH - zoom na buty.


Buty muszą być "mocne", sprawiać wrażenie ciężkich i solidnych. Na pewno nie szpilki. Obcas owszem, ale na słupku. Im grubszy, tym lepszy. Mile widziane trapery, martensy, nawet emu, jeśli decydujesz się na swetrowo-komfortową wersję. Muszkieterki jak najbardziej. Zwłaszcza do marynarki. Pamiętaj, że jedynym lekkim elementem ma być koronka.

5. Wieczorowa torebka - by koronce nie było samotnie. 

Torebka i koronka niech tworzą kobiecy i elegancki akcent. Dlatego wielkie, zimowe wory zostaw Mikołajowi i sięgnij po podłużną kopertówkę na łańcuchu. Ma być jednak solidna, pakowna. Nie może to być torebunia na szminkę i kartę kredytową. Taka listonoszko-kopertówka. Na ramię. wtedy będzie pasować do całości, nie porazi elegancją.



W poprzednim poście mogłyście zobaczyć jak wykorzystałam koronkową sukienkę w zimowo-jesiennej stylizacji. Ale na tym nie koniec. Mam dla Was w zanadrzu koronkę w wersji, która nie jest ani kobieca, ani elegancka. Wypatrujcie uważnie!