2014/12/29

Nie bądź klonem odc. 10, czyli strój na Sylwestra - poradnik "last minute"


Osobiście nie znoszę Sylwestra. Zawsze jest mróz jak diabli, ogólny przymus robienia czegoś wspaniałego, bo "jaki Sylwester, taki cały rok" i wyglądania jak milion dolarów przy temperaturze - 100. Do tego imprezę trzeba planować już w październiku, bo potem nigdzie nie ma miejsc i zostają przypadkowe domówki. Podziękuję, zostaję w domu. Jednak jeśli Wy idziecie na imprezę i a) nie chcecie wydawać kupy kasy na kieckę, w której zmarzniecie b) chcecie wyglądać oryginalnie c) nie chcecie wyglądać jak dyskotekowa kula, to mam dla Was kolejny odcinek "Nie bądź klonem". Gdy decydujecie się na świętowanie w ostatniej chwili i nie macie stroju, to wbrew wszystkim radom mała czarna, nie jest najlepszym wyjściem. Rozkloszowana mini też nie. Ani cekiny. Uwierzcie mi, że macie w swojej szafie dużo ciekawsze rzeczy, z których można zrobić niepowtarzalny strój. Same się przekonajcie.


1. Wersja bardzo wieczorowa.


Na większe imprezy, na których obowiązuje ustalony, elegancki dress code. Niby elegancko, ale z ogromnym pazurem. Brak sztucznego "nadymania" i looku rodem z królestwa Windsorów. Kobieco, ale młodzieżowo, "bogato", ale nie "zastaw się, a postaw się". Na pewno będziesz wyróżniać się z tłumu, nie wydasz kupy kasy na jednorazową kreację, bo wszystkie elementy powinnaś mieć już w swojej szafie. 

2. Seksowny nieład


Mój faworyt. Chyba się tak ubiorę na mój "Sylwester z dwójką" (tak serio, to mam zamiar czytać, albo oglądać filmy, ewentualnie pracować nad blogiem - tak wiem, jestem nudnym lamusem). Niby prosto, ale efekt nieziemski.

3. Sekretarka po godzinach


Z nudnego uniformu też można zrobić coś "wow". W końcu te wszystkie kobiety w filmach o Wall Street zawsze przemieniają się z biurwy w seksowną kocicę za pomocą kilku detali.  Ty też spróbuj, nie pożałujesz.


4. Bad girl

Lubisz luźny, niegrzeczny styl i aż Cię coś strzela na myśl o "normalnych" kieckach? Olej je! Załóż oversizową koszulę, bomber jacket, odsłoń nogi i już. To zdecydowanie lepszy wybór niż standardowe kreacje.

Dajcie znać, co ubieracie i gdzie idziecie - jestem ciekawa!

15 komentarzy:

  1. wszystkie te propozycje są bardzo ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To już któryś post dzisiaj, gdzie czytam "nie znoszę Sylwestra bo: nie lubie przymusu robienia czegos, tylko dlatego, że to Sylwester, nie cierpię Świąt bo: kolejki, obżarstwo, marnotrawstwo czasu, nietrafione prezenty". Kurcze ludzie, przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza. Przecież żyjemy w wolnym kraju i każdy może ten czas spędzić jak mu wygodnie, jak lubi, jak mu się podoba! Ja też nie obchodzę Sylwestra, bo nie interesuję mnie bale ani imprezy robione na siłe, w towarzystwie które może nie do końca mi odpowiada. Ale to nie znaczy, że nienawidzę Sylwestra. Traktuję go po prostu jak wolny dzień, zamiast szpilek założe sobie wygodne buty, zamiast czarnej kiecki - ciepły sweter, zamiast misternej fryzury założę ciepłą czapkę, a do ręki zamiast torebeczki na łańcuszku wezmę sobie statyw i aparat i pójdę pofocić fajerwerki :) Każdy, przecież może spędzić ten dzień w fajny sposób! Swój własny sposób i sprawić, że to będzie super wieczór!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi o to, że nie lubię SYLWESTRA, jako święta. Jego całej otoczki. Tej powszechnej, fajerwerkowo-cekinowej. Nie znaczy to, że 31 grudnia siedzę nabzdyczona i obrażona na cały świat, bo jest Sylwester. Po prostu ignoruję ten fakt i robię to, na co mam ochotę. Chcę iść spać zaraz po północy, to idę. Chcę czytać książkę całą noc, to czytam. Po prostu nie mam zamiaru się stroić, marznąć i imprezować w mieszanym towarzystwie tylko dlatego, bo to Sylwester i trzeba. Takie było przesłanie, a nie psioczenie na Sylwestra, by zaraz i tak uczestniczyć w tych wszystkich "zabawach", bo "tak wypada". Nic nie wypada, robię, to, co chcę. I piszę to, co chcę - nie podobają mi się obchody Sylwestrowe i będę o tym mówić.

      Usuń
    2. Czyli zupełnie jak ja :) Słowo" ignoruję" faktycznie bardziej tutaj pasuje :)
      Pozdrowionka!

      Usuń
  3. Od razu pokochałam ten post. W końcu ktoś pisze, że na Sylwestra nie trzeba zakładać sukienki! Cudownie się składa, bo nie mam sukienki. Ograniczył mnie budżet i ubóstwo w sklepach. Dosłownie żenada. Sukienkę zastąpiłam krótką spódniczką, czarną koronkową bluzką i wielką kolią. Do tego torebka, coś jeszcze i gotowe ; )) Czasy szlachty minęły ; ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie trzeba! ;) Ma być tak, żeby Tobie było dobrze!

      Usuń
  4. Kurczę, bardzo fajnie piszesz, tak przystępnie, do każdego! Ale osobiście, nie wyobrażam sobie Sylwestra bez sukienki (i nie mówię koniecznie tu 'sukni księżniczki') i pójścia np. w spodenkach czy prześwitującym staniku :) Mnie chyba najbardziej odpowiada opcja numer 1, mega kobieca.

    Ściskam mocno,
    www.NIECH-PANI-PATRZY.blogspot.com
    __________________________________
    + a u mnie: pierniczkowa fabryka na poświąteczne 'dojadanie', zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  5. These are gorgeous outfits. I love the one with the shorts and white blouse. Thanks for sharing <3

    xo Azu

    www.raven-locks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się trzy pierwsze bardzo podobają! Czwarta nie w moim stylu, ale zapewne trafi w gusta nieco młodszego pokolenia. A co do wypowiedzi koleżanki powyżej, to raczej nie wszędzie pisze, że ktoś nie lubi świąt, tylko u mnie więc nie wiem po co cała afera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma prawo nie lubić tego, co mu się nie podoba i otwarcie o tym mówić :)

      Usuń
  7. Świetny pomysł z własnoręcznym wykonaniem sukienki z frędzlami - chyba go wykorzystam:) Fajnie przeczytać, że są ludzie, których to całe sylwestrowe wariactwo nie interesuje, bo za każdym razem biję się z myślami czy nie jestem jakaś dziwna zostając w domu podczas gdy większość imprezuje - mam jakieś idiotyczne poczucie wyautsajderowania:) W tym roku zamierzałam oglądać stare czarno-białe filmy ale dostałam propozycję powiedzmy "nie do odrzucenia" i o filach mogę tylko pomarzyć:)...odbiję sobie pierwszego:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się bardzo podobają te propozycje! Dwójka i trójka w moim stylu i z pewnością bym się pokusiła o takie rozwiązania, gdybym miała w swojej garderobie takie ubrania.
    Nie Ty jedyna z chęcią spędzasz ten dzień z książka, filmami, czy pracując nad blogiem :D Ja też wolę to, niż wymuszoną imprezę. W nowym roku, w pierwszym tygodniu nadrobię innymi :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam pytanie co do 2 zestawu :) Koszula oversize i długa a do tego nerka, tak? Ale jak? Na koszulę? jakoś tego nie ogarniam :) Będę wdzięczna za podpowiedź :) Też mam nerkę i czasem chciałam ją ubrać ale chyba jestem ograniczona pomysłowo, bo myślałam, że nerki tylko do jakichś zwykłych t-shirtów, czy bluzek do pasa :/
    I jeszcze pytanko skąd ta świetna marynarka z zestawu 3 i koszula czerwona długa z 4 zestawu?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nerkę na koszulę, luźno i niedbale zwisającą na biodrach. Koszula też niedbale zarzucona, może być nawet krzywo zapięta (jeden róg dłuższy), rękawy podwinięte. Ma być nonszalancko :). Nerka przestała już być dodatkiem sportowym - teraz znajdziesz ją nawet w kolekcjach Chanel i ze sportem nie ma nic wspólnego. Stała się nonszalanckim, ale eleganckim dodatkiem. Pasuje do szpilek, eleganckich spodni, sukienek, spódnic. Oczywiście prostych i minimalistycznych. Niebawem pojawi się na blogu moja stylizacja z nerką, mam nadzieję, że to powinno Ci pomóc rozgryźć sprawę :)

      Marynarka to Guess by Marciano, stara kolekcja, już raczej niedostępna w sklepach, może na Ebay'u.
      Koszula to inspiracja znaleziona na pinterest, ale znalazłam 2 w takim stylu na allegro:

      http://allegro.pl/efektowna-koszula-sukienka-w-krate-rozm-36-i4944426330.html
      http://allegro.pl/selavi-new-sukienka-tunika-koszula-krata-36-38-40-i4958817030.html

      Długa jeansowa jest też w Bershce:
      http://www.bershka.com/pl/pl/bershka/przecena/koszule-%26-bluzki/d%C5%82uga%2C-d%C5%BCinsowa-koszula-bershka-c1270665p4605009c428.html (sama też ją zamówiłam).

      Mam nadzieję, że pomogłam :) Dzięki za zaglądanie na bloga i zadawanie pytań - cieszę się, jak ktoś chce skorzystać z moich rad.

      Pozdrawiam!
      Wiki

      Usuń
    2. Dzięki za tak obszerną odpowiedź :) Heheh, na koszulę długą z bershki też polowałam, ale czekałam aż stanieje (dzięki za przypomnienie ;)).
      Czekam na post z nerką i pozdrawiam :)

      Usuń

Masz pytanie do posta? Chcesz podzielić się swoją opinią?
Napisz do mnie maila - wiktoria.celmer@confassion.com
Dziękuję!

If you have any question or want to share your opinion please write me an email - wiktoria.celmer@confassion.com
Thank you!