2015/02/24

I CAN ACCOMODATE THAT... || WARSTWY - SKÓRZANA RAMONESKA, FUTRZANA KAMIZELKA, KOSZULA, SWETER


Zawsze, gdy wydaje mi się, że jako tako udało mi się pogodzić ze znienawidzoną dorosłością, to ta zołza uderza mnie z nieziemską siłą w łeb.

Moja przyjaciółka ostatnio stwierdziła, że za dobrze sobie z dorosłością radzi, jest zbyt szczęśliwa i na pewno musi to zostać zaburzone. Oczywiście zaprzeczyłam i zapewniłam, że a gdzie tam, nie ma takiej możliwości, że szczęście wcale nie musi zostać zaburzone jakimś nieszczęściem. To głupi zabobon i szablonowe myślenie.
A kilka dni później dorosłość sobie o mnie przypomniała. Pokazała mi środkowy palec, podstawiła kłody pod nogi i zadowolona z życia! 
Staram się nie dać. Walczę, dążę do swojego. Ale to nie jest równa walka. Bo niestety nie zawsze wszystko zależy ode mnie. Czasem mogę wyjść z siebie w drodze do celu, a i tak go nie osiągnąć. Zaczynam się bać, że jednak jakiś porządek w tym szczęściu istnieje i czasami musi zostać zaburzone, by równowaga została zachowana...

___________________________________________________________________________

Miało być bez kamizelki, ale było tak zimno, że nie dałam rady. Jak zwykle słońce mnie oszukało. Miało dać 7 stopni, a było 0 i wiatr jak diabli. No cóż, dobrze, że chociaż miałam tego futrzaka w samochodzie.
Miało być wiosennie, ale też nie jest. Wiosenne to mam tylko buty. Moje nowe "top" botki z zamszu by Tommy Hilfiger z www.paradopary.pl . Kolejne zamówienie w tym sklepie i kolejne zadowolenie. Dobra jakość, 100% pewności, że zamawiamy oryginał. Dobra cena, szyba wysyłka, ładne opakowanie, wszystko tak, jak być powinno. A co do samego produktu, to botki idealnie wpisują się w trendy na wiosnę. Są trochę w stylu boho, pasują do podartych jeansów, sukienek w kwiaty, ramonesek, torebek z frędzlami, białych koszul, jeansowych spódnic. Uniwersalność to ich drugie imię. Są wygodne, stabilne, solidne i idealne na zbliżające się wiosenne i letnie festiwale. Oczywiście wykonane z naturalnego tworzywa. Jest jeszcze kilka modeli TH w rewelacyjnych cenach, które totalnie mi się podobają, same zobaczcie TUTAJ

Ramoneska - La Redoute
Sweter - Zara
Golf - New Look
Spodnie - New Look
Kamizelka - Zara
Torebka - Love Moschino
Okulary - Valentino
Koszula - Reserved
Paznokcie - Salon La Premiere








15 komentarzy:

  1. Fajne warstwy, a botki genialne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny Stoj:)

    +Zaraszam na mojego bloga, bo dopiero zaczynam.
    http://dalide.blogspot.be/

    OdpowiedzUsuń
  3. ta kamizelka fajnie się wkomponowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super look:) xx
    Bianka
    http://ruhamania.blogspot.hu/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku genialny zestaw! Kocham te połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne warstwy, a botki są genialne i bardzo w moim stylu <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna torebka <3
    Cały zestaw bardzo na TAK! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie wyglądasz! Torebka jest prześliczna ^.^

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie warstwy. Całość wygląda naprawdę świetnie, a torebka jest po prostu boska.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie jestem przekonana co do połączenia tego zestawu z futrzakiem, ale czerwienią zdecydowanie rządzisz! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już jak przeczytałam pierwsze dwa zdania tego wpisu to wiedziałam, że będzie ciekawie. I się nie myliłam. Szczęście zawsze musi zostać zaburzone nieszczęściem, żeby utrzymać równowagę w przyrodzie. Ale ja się pytam po co?
    Nie jesteś jednak sama z tym nieszczęściem. Do niedawna byłam szczęśliwą 24 latką, odeszłam ze znienawidzonej pracy, budziłam się rano z myślą, że nie muszę tam iść co sprawiało że wstawałam o 8 rano (środek nocy jak dla mnie wcześniej), układało mi się z ukochanym jak marzenie, mieszkaliśmy sobie spokojnie we dwójkę... a tu ryp, cegła na głowę i wszystko zostało zburzone. Cały schemat jaki sobie wypracowałam i próbowałam utrzymać poszedł się rypciać. Traciłam równowagę każdego dnia, nerwy szargały mną jak nigdy wcześniej. Ale w porę musiałam sobie sama w gębę strzelić i chociaż chyba nie za dużo zależy ode mnie w tej sytuacji i w tym momencie to musiałam stanąć do walki, pokazać że mimo wszystko można być silnym i ogarniać, mimo że nie ma się siły. Codziennie mam ochotę sie spakować, wysłać swoje rzeczy do Polski, kupic bilet w jedną stronę i przytulić się do Mamy... Mogę to zrobić każdego dnia. Ale póki co walczę. Próbuję przynajmniej. Nie wiem na jak długo utrzymam nerwy na wodzy jeszcze :) fajniej było być małolatą, która mogła zawsze pójść do rodziców, pogadać, miała gdzie się schować, albo komu się wypłakać... a tak na odległośc to najgorsze co może być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za Ciebie kciuki! Na pewno nie jest łatwo, ale tylko tak można osiągnąć szczęście i swoje cele. Powodzenia :*

      Usuń