2015/03/15

MY LEATHER BLACK JEANS ON! || TOTAL BLACK LOOK


Moja Babcia stwierdziła, że i mój Dziadek i ja (z charakteru podobni do siebie jak dwie krople wody) bywamy często niezadowoleni, gderliwy i w złym nastroju przez to, że stronimy od ludzi. Tzn. mamy grono najbliższych, z którymi lubimy spędzać czas, ale towarzyskimi nazwać nas nie można. Jednak zawsze uważałam, że to ludzie najczęściej mnie unieszczęśliwiają.
Nie znoszę rozmów na siłę, "small talków" uskutecznianych tylko po to, żeby nie było niezręcznej ciszy. "Uwielbiam" moment, gdy radośnie idę do kuchni po gorącą czekoladę, rozmyślając o tym, jak życie potrafi być piękne i ile ciekawych rzeczy będę robić po wybiciu 17:00, a tam nagle "koledze" zbiera się na zwierzenia jaki to on nieszczęśliwy, bo go tu boli, tam strzyka, a dzieciak spać nie dał, kawa się nie pieni jak trzeba i w ogóle to tragedia. Szczerze? A co mnie to obchodzi?! Chcę napić się czekolady, spędzić przyjemne 5 minut przerwy na swoich rozmyślaniach i zająć się SOBĄ.
Tak jestem egocentryczna. Ale powiedźcie, czy nie mamy za mało czasu w życiu, żeby bawić się w te wszystkie denne uprzejmości, gadki o niczym, słuchanie ludzi, którzy w ogóle nas nie interesują i nic dla nas nie znaczą? Ciągle brakuje mi czasu, ciągle staram się go oszczędzić, gdzie tylko się da, więc śmiało mogę powiedzieć, że jednak "wychodzenie do ludzi" - jak to moja Babcia nazwała, nie czyni mnie radosną, a wręcz odwrotnie.
Owszem, są osoby, które uwielbiam. Z którymi lubię gadać o głupotach, o tym, że tu mi strzyka, tam mi coś nie wyszło, czekolada była do dupy, a cały weekend spędziłam rozbeblana oglądając denne komedie. Lubię słuchać ich opowieści o przysłowiowej "dupie maryny", wydurniać się, słuchać jacy to są grubi, mając sylwetkę trenera fitness (pozdrawiam Tato). Lubię to... bo ich lubię. I wtedy nie jest mi żal czasu i czuję się szczęśliwa. Ale "wychodzenie do ludzi", o którym wspomniała Stasiunia, to zdecydowanie jest jedyny powód mojego niezadowolenia. Podejrzewam, że Kazikowy również. I dzięki Stasiowej "psychoanalizie" zdałam sobie z tego sprawę! Tylko... jak temu zaradzić?!

_________________________________________________________________________________

Ten look mógłby się nazywać "cała ja". Tandetnie, ale trafnie. Czerń, skóra, ciekawe fasony, niebanalny efekt. Strój w którym mogę śmigać cały dzień i noc. Zarówno na dzienne spotkania przy kawie, jak i nocną imprezę. Lubię takie, bo często muszę wybrać uniwersalny strój na niemalże całe 24 godziny. Wtedy musi być i casualowo i z efektem wow i wygodnie i kobieco. A przede wszystkim strój musi mnie wyrażać. I ten to robi w 100%. Mój strój idealny, deska ratunkowa. 
Proste elementy. Skórzane legginsy od Mar.ska z zamkami na kolanach, które można odsuwać, więc albo mam dziury na kolanach, czyli mocniejszy charakter stroju, albo jestem "grzeczna i poprawna". Skórzana ramoneska, którą również mogę modyfikować strój - założona dodaje mocy, bez niej jest spokojniej. Sukienka zamiast bluzki - wraz ze spodniami i ramoneską tworzy niebanalny look, a gdy chcę nagle nabrać kobiecości - zdejmuję spodnie i wpycham do torebki. Do tego obowiązkowo wygodne buty na niedużym obcasie. Mój numer 1 to botki marki Celebrity. Koniecznie skórzane, koniecznie stabilne i komfortowe. Przez 24 godziny nie mogą dać się odczuć. I te takie są.
Tutaj wersja "hard", czyli taka, w której czuję się najlepiej. 

Sukienka - Mango
Torebka - Michael Kors
Ramoneska - La Redoute








41 komentarzy:

  1. przyznam szczerze, że mam tak samo jak Ty :)
    świetny pomysł na sesję i genialny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Your pants are so awesome! Love this entire outfit :) You look amazing.

    xo Azu

    www.raven-locks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jednej strony Cię rozumiem, a z drugiej obecnie sama mam bardzo dużą potrzebę wyjścia do ludzi i po rozmawiania, bo większość czasu spędzam w domu z dzieckiem
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio też zauważyłam ,że wolę być sama niż silić się na jakieś uprzejmości wśród ludzi...
    Ale to też zależy od dnia ;)
    Co do zdjęć i stylizacji to wszystko jest super, tylko ten papieros blee :P
    Pozdrawiam
    http://poprostumeg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądasz przepięknie! Super fryzurka, bardzo Ci pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sesja jest czadowo! A spodnie prezentują się super.

    Clo do tego "wychodzenia do ludzi" mam tak samo. Rady raczej na to nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  7. SESJA GENIALNA! ♥
    pozdrawiam kochana!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba boje się sama przed sobą przyznać, że też mnie wkurza jak mam dobry humor, a każdy dookoła narzeka.
    Zazdroszczę babci i dziadka (ja niestety swoich już daawno nie mam)! :)
    No i rewelacyjnie wyglądasz, lubię takie stylówki z charakterem, chociaż sama ubieram się zdecydowanie inaczej :) No, ale jakby każdy ubierał się tak samo to byłoby nudno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zawsze genialnie zdjęcia, świetna stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  10. tak czytam i stwierdzam, że jestem podobna. Nie czuję potrzeby rozmawiania z niektórymi ludźmi. Działają na mnie destrukcyjnie, więc po co? Mam za to stałe grono ludzi z którymi mogę konie kraść :) świetna stylówka, rządzisz!

    OdpowiedzUsuń
  11. to są tzw wampiry energetyczne, mam takie osoby w klasie i miałam w niejednej pracy, od takich trza uciekać jak najdalej,
    ja od jakiegoś czasu stałam się typem samotnika ale dobrze mi z tym, mam narzeczonego z ktorym mieszkam i on mi wystarcza w zupelnosci :)
    super look kochana

    OdpowiedzUsuń
  12. ostra laska! ha ha uwielbiam Twoje "twarze" na sesjach;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz UWIELBIAM! <3 świetne zdjęcia i genialna stylizacja, naprawdę bardzo mi się podoba. :)

    Pozdrawiam,
    ohvictorria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Po pierwsze, im dłużej Cię czytam (a czytam od lat :) tym bardziej się upewniam, że charakterologicznie jesteśmy identyczne :) Czat na fb mam wyłączony, bo jak do mnie piszą "cześć co słychać" a ja sobie chcę na przykład spokojnie King'a poczytać, to mnie trafia... Spotykam się z wąską grupą ludzi, których lubię i coś wnoszą do mojego życia, na kawki z całą reszty ochoty brak...Po drugie, zestaw - zobaczyłam, i zrobiłam OOOOO. Mój ulubieniec bez dwóch zdań! A foto 2 jak palisz - mistrz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czat na FB to wgl jest zło. Ktoś się nudzi, nie ma nic do powiedzenia, ale pisze: "hej, co tam" kurde, zero perspektyw na dalszą ciekawą rozmowę!

      Usuń
  15. jedyne co bym zmieniła to buty, jakos mi nie pasują. Reszta super !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie byś zaproponowała? :)

      Mi te pasują w 100%, ale jestem ciekawa Twojej wizji :)

      Usuń
  16. Przyznam Wiktoria, że jak czytałam Twojego posta to jakbym czytała to co sama mogłabym napisać. Nie znoszę wręcz jak ktoś narzeka, marudzi, mówi jakie to życie jest dupy, albo wszystko co naokoło jest złe, że mu się jajko zamiast na miękko to na twardo ugotowało...blablabla
    Niedawno odeszłam z pracy, w której pracowałam 5 lat i wyobraź sobie, że była tam dziewczyna która juz od przekroczenia progu kawairni narzekała jakie to życie jest złe, że spotkała kogoś po drodze kto ją wkurzył i wogołe tak dzień w dzień przez 5 lat. Ta dziewczyna potrafiłą zmienić najlepszy humor w dużó gorszy. Już od samego jej słuchania człowiekowi się w żyłach wszystko gotowało, i to tak wkurzało że automatycznie wjeżdżał nerw. No bo co mnie to obchodzi że Tobie się coś nie podoba, że wg Ciebie coś jest złe. ale żeby utrzymać w mairę przyjazną atmosfere z pracy każda z pozostałych dziewczyn za każdym razem gryzła się w język.Ja rozumiem jak ktoś sobie raz na tydzień coś ponarzeka, to okey.
    I tak samo lubię czasem się spotkać z moimi przyjaciółkami na winko, piwko by sobie poplotkować i nawet wyrzucic morze narzekań, ale to z osobami takimi które uwielbiam.

    Twoje spodnie są super. REWELACJA. I kolor szminki mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję odwagi za odejście z pracy! Jest pełno takich ludzi! Trzeba starać się ignorować, ale nie jest to łatwe.

      Pozdrawiam i dziękuję za tak wiele wyczerpujących komentarzy! cieszę się, że czytasz, a nie tylko oglądasz :*

      Usuń
  17. O Ty łobuziaro! :D Za to Cię najbardziej uwielbiam... >:)
    PS. Boska pomadka!

    OdpowiedzUsuń
  18. Na tych zdjeciach wyglądasz bardzo odważnie, mocno i rockowo ale nie tandetnie!!! Na niektórych przypominasz mi Agnieszkę Chylińską :))

    OdpowiedzUsuń
  19. jak zobaczyłam zdjęcia stwierdziłam "cała Ty", a potem przeczytałam opis ;)
    super ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Haha już od dawna śledzę twojego bloga! Jaki to fart, że trafiłaś na mojego :)!
    Świetne zdjęcia!

    Oczywiście obserwuję i zachęcam do obserwowania http://www.fashionmint.pl/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam podobnie z tymi "ludźmi". A najgorsze jest to, że chyba wzbudzam w ludziach jakieś zaufanie bo czasami czuję się jak psychoterapeuta (chyba za wysłuchiwanie smętnych wynurzeń zacznę pobierać opłaty).
    Sukienka jest genialna. Podoba mi się taki niegrzeczny look. No i kolor . Czarny - mój ukochany.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam całe czarne stylizacje! Wyglądasz świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny post!! Wyglądasz genialnie i tak patrze na tę Twoją stylizację i nie widzę w niej tandety:) Genialna mocna, rockowa stylizacja:) Masz piękną twarz :)

    pozdrawiam
    Monika:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czasem potrzebna jest taka chwila tylko dla siebie, z dala od problemów innych osób.
    Bardzo fajnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak zawsze bardzo pozytywnie! Buziaki i czekam na więcej :)

    nicoolblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Zgadzam się z Tobą w pełni. Też jestem egocentryczna. Ale głupi przykład, mam kiepski dzień, mimo wszystko staram się cieszyć dniem i rozmyślać o tym, że będzie dobrze, spotykam koleżanke, a ona mi mówi jaki to ma straszny dzień, bo to, bo sramto. Co do stylizacji - zachwyciłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojej ale rakieta, wyglądasz fantastycznie no i te spodnie- mój ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ooo wow, wersja 'hard' to zdecydowanie Twoja najlepsza wersja!

    OdpowiedzUsuń
  29. Spodnie i torebka powaliły mnie<3

    http://www.justcleo.pl/2015/03/colourful-nails-why-not.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Podoba mi się to ze twoje stylizacje są przemyślane, że mają jakiś sens, historię tak jak w tym poście! Pomysł na sesje tez bardzo na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow! Zachwyciła mnie sukienka w rewolwery! :)
    A co do tekstu to miałam tak jak Ty przez długi czas...odkąd pamiętam raczej stroniłam od ludzi, miałam tylko grupkę najbliższych przyjaciół.
    Teraz też trzymam się kilku zaufanych osób, ale jednak ostatnio trochę się otworzyłam na innych, nowych ludzi i nie żałuję. :)

    Style Junkie

    OdpowiedzUsuń
  32. I love your look !! nice blog, I wait for mine, if you want we can follow gfc we kiss ???

    OdpowiedzUsuń
  33. Oszałamiająco wyglądasz w tej stylizacji-aż trudno oderwać wzrok... Możesz mi powiedzieć czy masz jeszcze jakieś inne ubrania od Mar.ska czy tylko spodnie? Oglądam ich ofertę na https://www.showroom.pl/marki/1845,marska i zastanawiam się nad zakupem bluzy albo legginsów i nie wiem czy są dobre jakościowo i nie rozwalą się po kilku praniach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa! <3
      Mam jeszcze sukienkę i bluzę. Spodnie po jakiś 5 praniach są już trochę przetarte w kilku miejscach, sukienka po jednym praniu jest ok. Ogólnie jakość jest współmierna do ceny. Jest ok, ale wiadomo, że nie jest nie do zdarcia.

      Usuń