2015/03/13

STREET STYLE: BLACK AND KHAKI || FILMOWE PROPOZYCJE NA WEEKEND


Zamiast przynudzać Was moim zwyczajowym "filozoficznym" pierdu pierdu, w tym poście przekażę Wam kilka przydatnych informacji. Mamy weekend, więc mam dla Was przegląd najlepszych filmów, które widziałam w ostatnim czasie. Krótkie opisy, krótka recenzje - tak, żeby było przejrzyście i bez zbędnego analizowania. Każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Mam nadzieję, że umilę Wam weekend nie tylko zdjęciami, ale też dobrym filmem.

1. "Still Alice"
Film za który Julianne Moore dostała Oscara za pierwszoplanową rolę żeńską. Zasłużenie. Już w trakcie oglądania wiedziałam, że ma ogromne szanse. Była rewelacyjna. Jak i cały film, który opowiada o wykształconej kobiecie, która całe życie poświęciła nauce i rozwijaniu umysłu, jednak po  50 roku życia zaczyna mieć zaniki pamięci. Okazuje się, że Alice ma ostrą formę Alzheimera. Walka z nieuleczalną chorobą, która niezwykle mądrą kobietę zmienia w wrak człowieka. Wzruszające, bolesne i prawdziwe. 

2. "John Wick"
Równie tandetny, co wciągający. Mistrzowska ścieżka muzyczna, boski Keanu Reeves. Zawsze uważałam go za aseksualnego, ale w tej roli jest znakomity. 100% tego, co kocham w mężczyznach. Zły, wyrachowany, zdeterminowany, silny i z władzą. Do tego broda, długie włosy, ostre rysy twarzy i garnitur. No i ta wcześniej wspomniana muzyka robi niesamowity klimat. Marilyn Manson, Kaleida, och! 
Sama fabuła banalna - płatny zabójca, który jest postrachem całego zabójczego światka, w ramach zemsty chce dopaść syna byłego szefa ("króla" wśród zabójców"). Jednak reżyser podszedł do tematu dość abstrakcyjnie i niesztampowo. Warto obejrzeć jako czystą rozrywkę, dla efektów wizualnych i dźwiękowych. I dla Keanu.

3. "Cake"
Jennifer Aniston w dramacie. Rzadko się zdarza. Ostatnio w 2005 roku w "Wykolejonym" (btw bardzo dobry film!). Bardzo dobrze wcieliła się w cierpiącą na chroniczny ból Claire. Film o cierpieniu - zarówno fizycznym, jak i psychicznym, odnajdywaniu się w nowej, strasznej rzeczywistości i próbach pokonania zgorzknienia i ponownego odnalezienia szczęścia.

4. "Teoria wszystkiego"
Film oskarowy, więc oczywiste, że spodziewałam się "wow". I było. Rewelacyjna gra aktorska, scenografia, oprawa muzyczna, wszystko. Życie geniusza, który musiał zmagać się z okropną chorobą, a mimo wszystko nie stracił zapału, celu, nie poddał się. 

5. "Ziarno prawdy"
Sama w to nie wierzę, ale ten polski film - na dodatek kryminał, zachwycił mnie bezgranicznie! Światowy poziom, gra aktorska godna największych gwiazd Hollywood, scenografia mistrzostwo, fabuła mistrzostwo, nawet muzyka była dobra! Szłam na ten film "z braku laku", bo nie było nic ciekawszego w kinach, myśląc sobie, że najwyżej się prześpię. O spaniu nie było mowy, siedziałam jak na szpilkach, nie mogąc doczekać się dalszego ciągu. Ten film po prostu trzeba obejrzeć, nie tylko dla wspaniałej rozrywki, ale żeby odzyskać wiarę w polskie kino.

____________________________________________________________________________

Ramoneska - La Redoute
Torebka - Zara
Sweter - Holy
Spodnie - New Look