niedziela, 17 maja 2015

I'MA BLOW YOUR MIND LIKE THAT! || WARSTWY W TOTAL BLACK LOOKU


Tak oto wystąpiłam na wczorajszym Mercedes-Benz Fashion Weekend Warsaw (btw. czy oni nie mogą nadawać krótszych nazw tym spędom? Kto normalny zapamięta kolejność wyrazów?). Jak było? Nijak. Bez większych emocji. Może dlatego, bo nie było większych oczekiwań? Właściwie otrzymałam to, czego się spodziewałam, na co byłam przygotowana. Jedno zaskoczenie - brak dzikich tłumów, Witkowskiego w debilnym stroju i blogerek modowych w kapeluszach. Generalnie nie było tam nikogo znajomego. Same Kryśki i kilka celebrytek. 

Co zyskałam spędzając mój sobotni wieczór na MBFWW? Gile. Do pasa. Oddychać nie mogę, w zatokach mnie łupie, tak samo i w kościach. Ale można rzecz, że sama się o to prosiłam zwiedzając z Arkiem zimną nocą Warszawę w poszukiwaniu czegoś "wow" do jedzenia. Spędziliśmy radosne pół godziny w korku o 23 (Noc Muzeów wszystko tłumaczy), dojechaliśmy do Starbunia - Starbuń zamknięty, weszliśmy do Pizzy Hut - czekaliśmy kolejne pół godziny na kelnerkę, jednakże nie przybyła, więc poszliśmy do KFC, a w KFC dzikie tłumy i kolejka jak za komuny. Skończyło się na Carrefourze Express, Skittlesach, chipsach i czekoladzie. A tak miałam ochotę na gofra ze Starbunia, albo lemoniadę arbuzową z Pizzy Hut!
Warto zaznaczyć, że zwiedzałam te wszystkie przybytki bez uszu na głowie - Arek i tak wykazał się ogromną wyrozumiałością, że pokazał się w nich ze mną na MBFWW. 
Arek z "wydarzenia" niezbyt zadowolony. Sytuację uratowały boskie Mercedesy wystawione w Soho. 

_____________________________________________________________________________

W weekend zrobiłam kilka sesji na przyszłe posty i ewidentnie króluje w nich czerń. Stara, dobra, poczciwa czerń. Dziś w wersji warstwowej - spódnica na spodnie, na to tunika, a na całość jeszcze marynarka. Miszmasz totalny, ale czułam się w tym zestawie świetnie. Szkoda tylko, że podczas robienia zdjęć ucierpiała moja ukochana spódnica - zrobiłam w niej dziurę obcasem podczas zeskakiwania z poręczy. Muszę zszyć, bo ta spódnica, to podstawa mojej garderoby!

Marynarka - Bershka
Tunika - Pull&Bear
Spódnica - nn
Spodnie - nn
Torebka - Love Moschino
Buty - Furla
Toczek - nie pamiętam








15 komentarzy:

  1. Bosko wyglądasz w tym toczku :D Piękny zestaw w czerni! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że chyba nie jesteś zadowolona, z spotkania.
    Uwielbiam jak piszesz, niczego nie ukrywasz piszesz prawdę, i to przyciąga czytelników bo piszesz szczerze!!
    pst. Bardzo ciekawy look! :)

    Pozdrawiam,

    www.delavie-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. dużo się dzieje, ale jest ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli MBFWW ogółem lipa? To niefajnie, niefajnie.
    Zestaw Twój wręcz przeciwnie! Mega dużo się tu dzieje, nie to co na tym evencie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. That hat is the cutest!

    loveeee
    www.moorehisstyle.com

    OdpowiedzUsuń
  6. oryginalnie! :)
    mnie najbardziej urzekły buciki <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Beautiful post! Hope you have a lovely day.


    CHECKOUT MY LATEST POST: MAC The Matte Lip Collection Swatches

    OdpowiedzUsuń
  8. Czerń górą !! super zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A takie były oczekiwania wobec tego wydarzenia. Ech, nie wiem, czy w naszym kraju w końcu odbędzie się porządne wydarzenie.

    Warstwowa stylizacja mi się bardzo podoba, a te uszy i niebieski akcent obcasów czynią go jeszcze bardziej niepowtarzalnym.

    OdpowiedzUsuń
  10. ha ha osz Ty jak ja lubię te Twoje stylizacje;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aaaaa! Uwielbiam uwielbiam uwielbiam! <3 Jest tak wszystko zgrane, wpatruję się w zdjęcia i wpatruję. Wyglądasz FENOMENALNIE! :) I ten toczek... super :D Ja bym chyba nie założyła, ale na kimś takie rzeczy mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń