środa, 18 listopada 2015

DIFFERENT THAN Y'ALL! || LEATHER TOTAL LOOK




Obsługa klienta w dzisiejszych czasach to tragedia. Wszyscy mają gdzieś osobę, która chce dokonać zakupu. Winą za to można spokojnie obarczać pracodawców. Ekspedientka / ekspedient, jeśli nie ma prowizji od sprzedaży, to ma głęboko w tyłku, czy kupisz dany produkt, czy nie. Właściwie lepiej, żeby nie, bo wtedy ma mniej pracy. A chce jej mieć jak najmniej, bo zazwyczaj pracuje za psie pieniądze na śmieciową umowę. Zatem czy mogę mieć pretensje do pani/pana z Empiku, że potrzebując pomocy jestem zsyłana w diabły? Myślę, że jak najbardziej. Bo skoro podejmujesz się danej pracy, a tym samym akceptujesz to, jaka jest, to wykonuj należycie swoje obowiązki. Nikt nie zmusza nikogo do pracy gdziekolwiek ( w cywilizowanym świecie, niestety wiemy, że w niektórych zakątkach dzieją się najrozmaitsze rzeczy). I naprawdę nie powinno być problemem udzielenie rzetelnej informacji na temat dostępności produktu. Bo odpowiedź typu: "może Pani jechać na drugi koniec Warszawy sprawdzić, może będzie" nie jest satysfakcjonująca. I nie chodzi o to, że ekspedient ma mi wytrzasnąć pożądaną przeze mnie rzecz z kosmosu, ale dowiedzieć się, czy jest, czy jej nie ma. Tylko tyle i aż tyle.

Ale ok, to jeszcze mogę wybaczyć. Przychodzę po książkę za 40 zł do najpopularniejszej sieciówki, która ma ogrom klientów i dzienną sprzedaż na takim poziomie, że mają gdzieś, czy ja kupię kolejną czy nie. Poza tym mogę sobie iść poszukać gdzie indziej, zamówić w Internecie, cokolwiek. Nie ma rozpaczy. 
Natomiast, gdy idę po okulary korekcyjne do "ekskluzywnego" butiku i jestem zdecydowana na zakup modelu z oferty Chanel to wymagałabym odpowiedniego zaangażowania. Podkreślam odpowiedniego, bo zaangażowanie otrzymałam, tylko nie w kwestii na której mi zależało. Otóż pani z norkami na oczach (sztuczne rzęsy z włosia norek, nutrii czy innego zwierzątka, które wyglądają okropnie, serio dawno nie widziałam bardziej tandetnej mody) wzięła sobie za punkt honoru zadecydowanie jaki model mi pasuje. Proszę drogiej pani z norką na twarzy - mam gdzieś, czy według pani okulary do mnie pasują. Pragnę zauważyć, że "ja" to bardziej złożony twór niż moja twarz, która "jest drobna i nie może mieć dobranych grubych oprawek". Na "ja" składa się milion czynników i one wszystkie decydują o tym, czy okulary mi pasują, czy nie. Kształt twarzy wbrew pozorom ma tu najmniej do gadania. I to ja będę w nich chodzić przez najbliższe lata, nie pani, droga pani z norką na powiekach! 
Druga sprawa: nie kupię za szerokich okularów spadających mi z twarzy, bo - nutrio jedna - nie masz pełnej rozmiarówki w salonie i chcesz mi wcisnąć to, co masz. I nie zapłacę w ciemno za mniejszy rozmiar, żebyś mi go sprowadziła. Bo mimo, że w ofercie na stronie internetowej jest pełna rozmiarówka, to w salonach już nie. Jakoś wątpię, że ktokolwiek zapłaci prawie 2 tys. zł za okulary, których nigdy nie miał na nosie. Jak można pisać, że ma się pełną rozmiarówkę i gdy klient prosi o podanie do przymierzenia, odpowiedzieć: "nie mam, mogę je pani sprowadzić, ale to już jako zakup, a nie tylko do przymierzenia"?! Zwłaszcza w przypadku okularów korekcyjnych, które muszą być idealnie dopasowane. Brak słów, naprawdę.

Plus jest taki, że w obu przypadkach zakupy zakończyły się sukcesem. Empik mi nie pomógł, za to sklep internetowy, który znalazłam był na najwyższym poziomie. Pani z norką na oczodołach mi nie pomogła, ale przemiła Pani w innym salonie optycznym bardzo. Co prawda nie mam wymarzonych okularów Chanel - w żadnych nie wyglądałam dobrze - ale Dolce & Gabbana też może być. Zwłaszcza, że mają kształt, którego poszukiwałam. Czasu i nerwów, które straciłam już nie liczę. Przyzwyczaiłam, że robienie zakupów jest obarczone takim ryzykiem. 



______________________________________________________________________________




Skóra ma moc! A skórzany total look, to moja ulubiona w ostatnich czasach opcja. Czy to ze spódnicą, czy ze spodniami, czy z długimi skórzanymi kozakami - uwielbiam tę koszulę.. Wyświetliła mi się w sponsorowanych postach na FB i 5 minut później już ją kupiłam. To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia. 


Koszula / Shirt - nn
Ramoneska / Jacket - La Redoute
Spódnica / Skirt - Mohito
Buty / Shoes - Celebrity
Torebka / Bag - Furla
Okulary / Sunglasses - Balmain

Zdjęcia - AMeyka







,


5 komentarzy:

  1. Nooo, mocny jest ten zestaw! I nie dziwię się, że kupiłaś te koszulę!

    OdpowiedzUsuń
  2. ahh ta dzisiejsza obsługa..
    świetna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny look.! Podobasz mi się w takich wydaniach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki zestaw na Tobie to istny ogień! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mogę prosić link do koszuli? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń