2016/01/20

MONOCHROME STRIPED FAUX FUR & LEOPARD PRINT BOOTIES




Zabierając się za pisanie tego posta i myśląc sobie o tym, jak dużo mam rzeczy do zrobienia i jak męczący (a zarazem satysfakcjonujący i wspaniały) jest początek tego roku, uświadomiłam sobie, że od 30 grudnia nie przeczytałam ani 1 strony książki. Ani jednego zdania! Nawet nie kupiłam żadnej książki w styczniu, a to już zakrawa o zbrodnię. 
Po prostu, gdy już skończę robić moje milion rzeczy, to czuję się, jakby mój mózg okalała wielka, zmęczeniowa mgła i nie jestem w stanie sięgnąć po żadną lekturę. Moja wyobraźnia nie byłaby skłonna podołać dalszej pracy i wytworzyć w moim umyśle obrazów na podstawie czytanego tekstu. Już teraz pisząc te słowa (jest dopiero godzina 18:00, a ja mam przed sobą jeszcze obróbkę zdjęć, wieczorne ogarnięcie maili, Insta i FB oraz oczywiście ogarnięcie siebie, psa i przygotowanie do następnego dnia) czuję opór ze strony moich zwojów mózgowych. Doszło do tego, że czasami marzy mi się praca fizyczna, żebym choć na chwilę mogła przestać myśleć, tworzyć i kombinować. W tym momencie najchętniej poszłabym na spacer! Może porządne dotlenienie komórek by mi pomogło. Chociaż na tyle, żebym mogła obejrzeć jakieś ambitne kino, a nie "historie z życia wzięte" na Canal+.
Tak, guilty pleasures znowu wzięły nade mną górę. "Top" ostatnich dni to filmy o tym, że ktoś kogoś porywa i trzyma w piwnicy. Nie wiem czemu, ale to bardzo popularne w Stanach. Taki chyba nowy sport narodowy. Stworzyć sobie bunkier, porwać jakąś dziewczynę i prowadzić z nią wyimaginowane życie w podziemiach. W czołówce plasują się też filmy o nastolatkach doświadczających cyberprzemocy. Albo domowej przemocy, co z kolei budzi w nich morderców. I fabuła wcale nie jest tu najstraszniejsza. Najstraszniejsze jest to, że ja to oglądam, bo nie jestem w stanie przyswoić już nic mądrzejszego i bardziej frapującego. Oczywiście chodzę wciąż do kina na ambitniejsze dzieła (polecam "Joy" i "Big Short", a zwłaszcza rolę Christiana Bale'a!), ale te nieambitne nie powinny w ogóle mieć miejsca! Życie nie może zmuszać człowieka do ogłupiania się kinem klasy B. Tak się moje Drogie Życie po prostu nie robi!



_________________________________________________________________________________




Kiedyś myślałam, że czerń i dość mroczny klimat to mój znak rozpoznawczy, a teraz coraz częściej uważam, że to printy są moim konikiem. 
Czarno-białe, grube, poziome paski to klasyka, ale mają w sobie coś, co zawsze przykuwa moją uwagę. Są takie... wyrafinowane. A futro w czarno-białe paski - nie mogłam wymarzyć sobie nic lepszego! 
Jednak samo futro w zestawieniu z total black lookiem wyglądało za mało wyraziście. Postanowiłam więc zaszaleć i zestawiłam je z botkami w panterę. Od teraz to moje ulubione połączenie. Nosiłam już te botki z sukienką w pasy oraz oversizowym swetrem w pasy. Jest moc za każdym razem!



ENGLISH
I thought that black is my hallmark, but I play with prints so often, that I started to think print mixing defines me. 
Black and white, horizontal stripes are classic, but also eye catching. I consider this print as very... sophisticated. And monochrome striped fur is exactly what I was searching for. I couldn't find anything better!
At first I wore it with total black, but it was too common for my standards. So I tried leopard print booties and immediately felt in love with this match. Since this outfit I wore my booties also with striped dress and striped oversize sweater and everytime it was just great.


Futro / Faux Fur - Mango (podobne TUTAJ / similar faux furs HERE)
Botki / Booties - Zara (podobne TUTAJ / similar booties HERE)

13 komentarzy:

  1. genialne zdjęcia! Myślę że nadałyby się nawet do jakiejś gazety :)
    cudowne to futerko ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna stylizacja.

    http://moje-kreacje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Beautiful outfit! Love the mix of stripes and leopard print.

    xo Azu

    www.raven-locks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ja lubię to Twoją "inność"

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie wyglądasz. Printy to zdecydowanie Twój konik, wyglądasz w nich fenomenalnie :)

    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealnie!!! Też mierzyłam te botki w Zarze, ale na szczęście dla mojego portfela były za duże.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zaskoczyło mnie to połączenie printów ale jeszcze bardziej to, że wygląda to rewelacyjnie. Super Look.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo zaskoczyło mnie to połączenie printów ale jeszcze bardziej to, że wygląda to rewelacyjnie. Super Look.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nice:) xx
    Bianka
    http://ruhamania.blogspot.hu/

    OdpowiedzUsuń
  10. kupuję Cię w tym futrzaku w 100%!

    OdpowiedzUsuń
  11. buty nadaja charakteru ale nie wiem czy bym sie sama odwazyla, chociaz kto wie:) mi sie najabrdzije kurtka tu podoba, jest rewelacyjna, wiec dobralam bym buty typu takiego http://bejeans.pl/ona/obuwie/sztyblety-vagabond-ava-4043-101-20-black-29603.html zeby nie przyslaniac jej :) biel i czern zawsze sa w modzie

    OdpowiedzUsuń

Masz pytanie do posta? Chcesz podzielić się swoją opinią?
Napisz do mnie maila - wiktoria.celmer@confassion.com
Dziękuję!

If you have any question or want to share your opinion please write me an email - wiktoria.celmer@confassion.com
Thank you!