2016/04/11

GOT ME FEELING DRUNK AND HIGH... || TUBE DRESS




Trochę poniosło mnie z roznegliżowaniem. Wiosna zniknęła, nagle mamy jesień i przyznam, że zmarzłam wczoraj jak diabli podczas robienia zdjęć, ale było warto. Ależ ja tęskniłam za outfitem składającym się tylko z niebotycznych i nietuzinkowych szpilek oraz sukienki. Zero warstw, na ciele od razu czułam materiał sukienki, co budzi tylko najlepsze, wakacyjne wspomnienia. To zadziwiające, jak z pozoru nieistotne rzeczy, na które nawet nie powinnam zwracać uwagi, potrafią momentalnie "przenieść" mnie do innego miejsca, wydarzenia. Widok książki rozłożonej na łóżku i oświetlonej lampką - powrót do błogiego dzieciństwa. Tak samo, gdy widzę termometr rtęciowy, czuję zapach w aptece, czy zapach gotowanej cytryny. Teoretycznie powinno mi się to wszystko kojarzyć z chorobą i czymś okropnym, a mnie kojarzy się jedynie z tym, jak Mama i Babcia o mnie dbały, jak bardzo bezpiecznie i komfortowo się czułam, pomimo gorączki i męczącego kaszlu.
Właśnie wczoraj, gdy tylko wsunęłam na siebie tę sukienkę od razu przed oczami ujrzałam urywki z wakacji. Zachód słońca, palmy, morze, brak pośpiechu, radość. I momentalnie pomimo szarugi za oknem zrobiło mi się błogo. Lubię te niespodziewane retrospekcje. Najzabawniej jest wtedy, gdy nagle ni z tego, ni z owego wyszczerzę się sama do siebie, albo zaśmieje. Albo powiem coś zupełnie wyrwanego z kontekstu i Arek dopytuje o co mi chodzi. I weź mu logicznie wytłumacz, że "a wiesz, poczułam zapach choroby i przypomniało mi się coś wspaniałego"...

_______________________________________________________________________________


Na początku nie byłam przekonana do tej sukienki. Na modelce wyglądała tak sobie, ale krój miała przepiękny. I ta śnieżnobiała biel. Postanowiłam, że zaryzykuje. I bardzo dobrze zrobiłam! Okazało się, że nie wszystkie ubrania dobrze leżą na mega wysokich i wychudzonych modelkach. Czasami przydaje się duże wcięcie w talii i szerokie biodra, żeby zyskać efekt wow. Tak dobrze czułam się w tej sukience, że w drodze do mnie jest już jej czarna wersja. I teraz tylko żałuję, że nie ma takiej czerwonej. I może jeszcze w kolorze butelkowej zieleni? Kupiłabym wszystkie! Bardzo fajne urozmaicenie po wiecznym oversizie, który ostatnio tak bardzo hołubię. 
A kropką nad i są oczywiście szpilki. W wyborze obuwia postawiłam na polską markę Zurbano. Świetna jakość i cudowny fason. A to, co najbardziej mnie zachwyciło, to materiał - czółenka są z włosia! Futrzate szpilki to po prostu spełnienie marzeń. Ale nie tylko one zachwycają. Cała oferta Zurbano bardzo kusi. Oryginalność to ich znak rozpoznawczy.


Sukienka / Dress - Mango
Torebka / Bag - Karl Lagerfeld
Okulary / Sunglasses - Gucci









8 komentarzy:

  1. Śliczna jest ta sukienka,
    a Ty wyglądasz w niej bardzo kobieco
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz po prostu zjawiskowo! Totalnie kobiecy look <3

    OdpowiedzUsuń
  3. mam nadzieję, że szybko wróci wiosna :D
    bardzo ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super:) xx
    Bianka
    http://ruhamania.blogspot.hu/

    OdpowiedzUsuń
  5. taką sukienkę też kupiłabym w kilku swoich kolorkach, właśnie po to by wyeksponować biodra i ramiona. Szalenie kobieca!

    OdpowiedzUsuń
  6. PRZE WSPA NIA LE! Ta figura <3 i miejscówka... ON POINT!

    OdpowiedzUsuń
  7. Figura do pozazdroszczenia. :) Klasa! :)

    OdpowiedzUsuń

Masz pytanie do posta? Chcesz podzielić się swoją opinią?
Napisz do mnie maila - wiktoria.celmer@confassion.com
Dziękuję!

If you have any question or want to share your opinion please write me an email - wiktoria.celmer@confassion.com
Thank you!