2017/11/14

MONDU - HANDMADE KNITWEAR




Zdjęcia zrobiliśmy jeszcze podczas pięknej złotej jesieni. Chciałam pokazać ten sweter-bomberkę marki MonDu w promieniach słońca i na szczęście mi się udało! Widzicie więc wczesnojesienną odsłonę tego ręcznie robionego dzieła. Oczywiście sweter dalej mi służy i wręcz rozświetla teraźniejszą szarą codzienność. Różnica jest taka, że zamiast zakładać go na top bez ramiączek, łączę go z golfami - zarówno białym, jak i czarnym. Miłośniczki żywszych kolorów zapewniam, że będzie równie dobrze komponował się z różem, żółcią, niebieskościami, brązem, beżem. Czerwony odradzam, bo 11 listopada już za nami ;) Sweter noszę również jako okrycie wierzchnie zamiast kurtki. O ile nie pada i o ile temperatura jest powyżej +5. Jest naprawdę ciepły, przyjemny i robi wrażenie. Pomimo frywolnego zdobienia z pomponów (najmodniejszy akcent w tym sezonie!) jest bardzo elegancki - rewelacyjnie prezentuje się z ołówkową sukienką do połowy łydki i butami na obcasie. I jak widzicie z perłami.


Ręcznie robiony sweter to rzecz, która powinna znaleźć się zimowej garderobie, ponieważ nie tylko najlepiej ogrzewa, ale też natychmiastowo dodaje szyku. Prezentuje się wspaniale zarówno z jeansami, jak i z elegancką spódnicą. Dłuższy, noszony do grubych rajstop, może służyć za sukienkę. A kardigan może być płaszczem podczas cieplejszych dni. 
Jeśli jednak z różnych powodów nie przepadacie za swetrami, a chcecie wypróbować wełniany trend, to wybierzcie ręcznie robione czapkę lub szalik. Ja mam na oku ultradługi szalik w czarno-czerwone paski. Totalnie w stylu Gucci! 




top - H&M
spodnie / jeans - Zara