2018/01/06

LET'S START 2018 WITH KARL LAGERFELD!




Utarło się, że początek roku w świecie mody to przede wszystkim wyprzedaże i polowanie na okazje. W dużej mierze się zgadzam, ponieważ ja sama wypatruję zniżek, by kupić interesujące mnie rzeczy za akceptowalną kwotę. Gdy coś podoba mi się baaaaaardzo, tak "od pierwszego wejrzenia", to bez wahania kupuję to od razu, w cenie standardowej. Jednak w momencie, gdy stwierdzam, że coś jest ok i właściwie by mi się przydało, ale mnie nie zachwyca, to gdy uważam cenę za nieadekwatną wysoką, to czekam na obniżkę. 
Ale to, co najbardziej lubię w "modowym nowym roku", to pojawiające się nowe kolekcje na wiosnę/lato 2018. Powiew świeżości, nowe możliwości, inspiracje, rozbudzenie kreatywności. Dlatego przeogromnie się ucieszyłam, gdy dostałam od Karla Lagerfelda prezent świąteczny w postaci projektów z kolekcji marki na wiosnę/lato 2018. Wiecie, jak bardzo uwielbiam Karla i jego markę, więc jestem zachwycona, że pierwszy post w nowym roku będzie właśnie "karlowy". 
Oversizowa bluza z kocimi uszami (oczywiście inspirowana kotką Choupette) jest totalnym must have na praktycznie każdą porę roku, ale jestem pewna, że wiosną i latem będzie towarzyszyć mi ponadprzeciętnie często. Na razie pokazałam Wam najprostsze zestawienie, czyli bluza, t-shirt, jeansy i skórzane botki polskiej marki Anis (teraz te botki oraz wiele innych cudownych modeli znajdziecie w wyprzedażowych cenach na www.anis.com), ale mam już pomysły na bardziej ekstrawaganckie i "moje" looki z bluzą. 
W ofercie KARL LAGERFELD oprócz sezonowych nowości, są też zawsze pewne "klasyki". W dzisiejszym poście widzicie dwa - dużą torbę z serii K/Signature (to moja druga z tej serii i w planach mam już kolejną) oraz naszyjnik Love From Paris. Torba towarzyszy mi już od jakiegoś czasu i mogliście widzieć ją w wielu postach, a naszyjnik otrzymałam właśnie w świątecznej paczce. I oszalałam, bo "chodził za mną" od pierwszego momentu, gdy zobaczyłam go w kampanii reklamującej kolekcję biżuterii Karla. Noszę go non stop i zaliczam do moich klasyków typu perły, Chanel no. 5, pasek Gucci, czy czerwona szminka. Od razu stał się integralną częścią mojego stylu i wiem, że zostanie na długie lata. Jak widzicie świetnie wygląda nawet do luźnego, codziennego looku. Ale prawdziwy zachwyt jest wtedy, gdy zestawi się go z czarną, powłóczystą sukienką. Zresztą, same niebawem zobaczycie!
Jak już jesteśmy przy zapowiedziach kolejnych postów, to spodziewajcie się w najbliższym czasie stylizacji ze spódnicą z kolekcji KARL LAGERFELD S/S 2018 oraz posta, w którym przedstawię najciekawsze - moim zdaniem  - projekty z najnowszej kolekcji oraz pokażę Wam przykładowe looki, które można stworzyć przy użyciu tych projektów. Wierzę, że się Wam spodoba!



spodnie / jeans - Zara
okulary / sunglasses - Marc Jacobs