x
Obsługiwane przez usługę Blogger.

DOLOMITY #2: TOTAL WHITE LOOK



Typowe dla mnie - jechać w Alpy i robić zdjęcia na tle różowego budynku, zamiast uchwycić górskie szczyty (aczkolwiek w poprzednim poście były bardzo dobrze widoczne, więc nie jest ze mną aż tak źle). Ale ja naprawdę uwielbiam włoską architekturę. Nie mówię tu o typowych zabytkowych budowlach, a właśnie o zwyczajnych domkach, budynkach użytkowych, kamienicach. We Włoszech prawdziwy blok, taki jaki my znamy, to rzadkość. Przeważają domy wielomieszkaniowe i jednorodzinne. A to, co w nich najpiękniejsze to ich kolory. Są tak soczyste, tak różnorodne, czasami wręcz abstrakcyjne, ale jakimś cudem tworzą razem wspaniałą spójność. Żółty przy pistacji, niebieski przy pomarańczowym, do tego z przebijającymi się różowymi okiennicami. Brzmi jak kwintesencja kiczu i można powiedzieć, że efekt jest dosłownie o milimetry od przekroczenia granicy miedzy uroczym a kiczowatym, lecz jednak jej nie przekracza. Zachwyca, nastraja pozytywnie, cieszy oko.

Dlatego też nie mogłam się oprzeć temu różowemu hotelowi (zaraz obok były jeszcze błękitny, pistacjowy i żółty!) i musiałam zrobić sesję z nim w tle. 
Od razu się też przyznaję, że stylizacja była wybierana pod tło! Ależ ze mnie fashionistka z prawdziwego zdarzenia - dobiera strój pod tło, a nie odwrotnie. Uważam jednak,że każda inspiracja jest dobra, nawet jeśli to budynek/architektura. Najważniejsze to tworzyć samemu, a nie ślepo kopiować.

Jest biało, prosto, ciepło i przytulnie. Zawsze miałam słabość do total white looków i długo myślałam, że są zarezerwowane tylko na lato, gdy pogoda sprzyja, ale jak widać, gdy zimą jest pogodnie, też się sprawdzają.

Torebka w innym kolorze niż buty, żeby nie było za ciężko. Czarna zdominowałaby ten look i odebrała mu całą świeżość. Tak samo np. czerwona. Do takiego stroju lepiej postawić na torebkę w kolorze brązu, beżu, fajnie też by wyglądała w delikatny panterkowy lub wężowy print. 

Mam w zanadrzu jeszcze dwa posty z zimową aurą w tle (z jednym dość kwiecistym przerywnikiem), a potem już bezapelacyjnie i pełną parą zaczynamy wiosnę i lato. Choćby nie wiem co, bo mam dość!



total look - Zara
torebka / bag - Louis Vuitton
buty / shoes - Eva Minge